Macron z jasną deklaracją. Francja zrobi to, co powinna
Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował w niedzielę, że Francja zwiększy swą obecność obronną w rejonie Zatoki Perskiej, by chronić swoich obywateli i bazy wojskowe oraz wesprzeć kraje regionu, które stały się celem ataków Iranu podjętych w odwecie na naloty amerykańsko-izraelskie.
O tej decyzji Macron poinformował po posiedzeniu rady obrony i bezpieczeństwa narodowego w sprawie sytuacji w Iranie. Podkreślił, że Francja chce wesprzeć kraje, z którymi łączą ją traktaty obronne.
Francuski prezydent podkreślił, że wszystkie kraje Zatoki Perskiej stały się celem ataków irańskich, w szczególności Zjednoczone Emiraty Arabskie, gdzie doszło do ataku dronowego na bazę, gdzie obecni są wojskowi francuscy.
Francja również przygotowuje się do tego, by móc ewakuować swoich obywateli, gdy otwarta zostanie przestrzeń powietrzna - dodał prezydent.
Poprzednie posiedzenie rady obrony Macron przeprowadził w sobotę, w pierwszym dniu nalotów amerykańsko-izraelskich na Iran. Podkreślił wówczas, że Francja nie została uprzedzona o atakach na Iran i nie brała w nich udziału.
W odpowiedzi na sobotni atak ze strony USA i Izraela, irańskie rakiety i drony zaatakowały bazy amerykańskie w Kuwejcie, ZEA, Katarze i Bahrajnie, a także Izrael. W ostrzale ucierpiały również cztery lotniska cywilne w Kuwejcie, Dubaju, Abu Zabi i Katarze; ostrzelane zostały także dwa hotele w Dubaju i luksusowy hotel Crowne Plaza Manama w Bahrajnie. Szef irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ali Laridżani oznajmił, że ataki były wymierzone w bazy amerykańskie w regionie, a nie w sąsiednie kraje.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X