Sylwester nad Sekwaną. Jest coraz gorzej
W noc sylwestrową, mimo mobilizacji 90 tys. policjantów i żandarmów, Francja znowu płonęła. Spalono aż 1173 pojazdów, w Marsylii zasztyletowano mężczyznę, dwóch innych postrzelono w Paryżu. Policja aresztowała ponad 500 osób.
Liczba spalonych samochodów eksplodowała o prawie 19% – aż 1173 pojazdów poszło z dymem, bijąc poprzedni rekord 984 z zeszłego roku
– czytamy na profilu Dziki zachód w serwisie X.
Kluczowe liczby, które mówią same za siebie:
- 1173 spalonych samochodów (w porównaniu do 984 rok wcześniej)
- 505 aresztowań (wzrost z 420)
- Mężczyzna zasztyletowany na śmierć w Marsylii
- Dwóch mężczyzn postrzelonych w Paryżu
- Dziesiątki rannych funkcjonariuszy, ataki i starcia z policją
– wylicza autor wpisu i dodaje:
Wszystkie wskaźniki poszły w górę. To nie jest już "tradycja", to jawny znak głębokiego kryzysu.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X