Tragiczna noc sylwestrowa w Szwajcarii. Nowe ustalenia śledczych
Czterdzieści ofiar śmiertelnych, ponad stu rannych i dramatyczne obrażenia uczestników sylwestrowej imprezy. Szwajcarskie władze wskazują prawdopodobną przyczynę jednego z najtragiczniejszych pożarów w historii kraju.
Tragedia w Alpach
Do tragedii doszło w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia w popularnym alpejskim kurorcie Crans-Montana. Ogień wybuchł w barze La Constellation podczas noworocznej zabawy. Według najnowszych danych policji życie straciło 40 osób, a 115 zostało rannych, wielu z nich w stanie krytycznym.
Prokuratura kantonu Valais przekazała pierwsze ustalenia śledztwa. Jak poinformowała prokurator generalna Beatrice Pilloud, badanych jest kilka hipotez:
— Obecnie zakładamy, że pożar został spowodowany przez zimne ognie przymocowane do butelek szampana, które znalazły się zbyt blisko sufitu — powiedziała podczas konferencji prasowej. Dodała również, że ogień rozprzestrzenił się wyjątkowo szybko.
Wśród poszkodowanych znajdują się obywatele wielu państw. Szef miejscowej policji Frederic Gisler poinformował, że zidentyfikowano rannych pochodzących m.in. ze Szwajcarii, Francji, Włoch, Serbii, Belgii, Portugalii oraz Polski. Informację o jednym poszkodowanym Polaku potwierdziło Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Jak podaje Reuters, obrażenia ofiar są na tyle poważne, że identyfikacja wszystkich zmarłych może potrwać kilka dni. Część rannych została przewieziona do wyspecjalizowanych oddziałów leczenia oparzeń w szpitalach w różnych krajach Europy. Władze Szwajcarii nie wykluczają, że liczba ofiar śmiertelnych może wzrosnąć.
Szwajcarski prezydent Guy Parmelin ogłosił pięciodniową żałobę narodową, nazywając tragedię jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń w dziejach kraju.
Źródło: Republika, reuters.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X