Ponad 100 tys. ludzi bez energii po rosyjskim ataku dronowym
Ponad 100 tys. ludzi pozostało bez dostaw ciepła po ataku rosyjskiego drona na Mikołajów na południu Ukrainy. - Rosjanie walczą przeciwko zwykłym ludziom – oświadczył w niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Atak na ciepłownię
„To zwykłe ukraińskie miasto, zwykła infrastruktura cywilna. Nie ma to nic wspólnego z walkami i sytuacją na froncie, co po raz kolejny dowodzi, że Rosjanie walczą przeciwko naszemu narodowi, przeciwko życiu w Ukrainie. I walczą zaciekle, nie ustępując. Tak nie postępują ci, którzy naprawdę chcą przywrócić pokój i przygotować się do negocjacji” – napisał na portalach społecznościowych.
Wcześniej premier Denys Szmyhal poinformował, że Rosjanie zaatakowali w Mikołajowie ciepłownię, by wywołać katastrofę humanitarną.
„Wróg uszkodził miejską elektrociepłownię. Zrobiono to celowo, aby pozostawić ludzi bez ciepła w temperaturach poniżej zera i doprowadzić do katastrofy humanitarnej” – oświadczył szef ukraińskiego rządu.
Służby pracują na miejscu
Zełenski zapewnił, że służby pracują nad usunięciem awarii, by przywrócić dostawy ogrzewania.
„Będziemy nadal współpracować z naszymi partnerami, aby wzmocnić naszą obronę przed takimi atakami. I tak samo aktywnie należy działać na wszystkich szczeblach między partnerami, by nie pozwolić Rosji na przedłużenie tej wojny czy też uczynić zagrożenie trwałym” – podkreślił.
Najnowsze
„Stadion nowy obiecali, tylko kible z ziemią zrównali”. Kibice Motoru rozliczają koalicję 13 grudnia
Nie ma dnia bez wycieku danych. Tym razem padło na znany portal rezerwacji wycieczek
Łódzkie zachwyca. Klasztor, manufaktura, koszary, kino. 400 lat historii jednego miejsca w Wieluniu
Faraońskie ambicje czy polityczne dno? "Sikorski musi być sfrustrowany"