Polski nie ma przy stole negocjacyjnym w Kijowie. Były ambasador ocenia to krytycznie
Podczas wizyty doradców USA w Kijowie europejskich sojuszników reprezentowały Niemcy, Wielka Brytania i Francja. „Nie był to pierwszy przypadek, kiedy Polska nie uczestniczyła w takim formacie rozmów z Ukrainą. I to źle, że nie uczestniczyła, ponieważ jako kraj, który odgrywa szczególną rolę, powinna” – ocenił w rozmowie z „Faktem” Krzysztof Płomiński, były ambasador RP w Iraku i Arabii Saudyjskiej.
Podczas wrześniowej wizyty Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera w Kijowie odbyły się dwie rundy rozmów – pierwsza z udziałem Wołodymyra Zełenskiego i innych przedstawicieli Ukrainy oraz druga, w której udział wzięli doradcy do spraw bezpieczeństwa z Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji.
Po kilku dniach wicepremier i szef MSZ Włoch Antonio Tajani zaapelował do Wołdymyra Zełenskiego, by patrzył "nie na poszczególne państwa europejskie, ale na wszystkie państwa Unii Europejskiej".
Daję mu radę jako przyjaciel Ukrainy: dobrze jest zaangażować nie tylko Francję i Niemcy, ale także Włochy i Polskę
– powiedział.
W rozmowie z „Faktem” do nieobecności przedstawicieli Polski podczas wizyty amerykańskich wysłanników odniósł się Krzysztof Płomiński, dyplomata oraz były ambasador Polski w Iraku i Arabii Saudyjskiej.
Nie był to pierwszy przypadek, kiedy Polska nie uczestniczyła w takim formacie rozmów z Ukrainą. I to źle, że nie uczestniczyła, ponieważ jako kraj, który odgrywa szczególną rolę, powinna
– ocenił.
Mam nadzieję, że na jakimś etapie nastąpi refleksja zarówno ze strony ukraińskiej, jak i ze strony państw, które w tym formacie uczestniczą, i rząd polski będzie w stanie podjąć kroki, które przypomną o pozycji Polski w sprawach ukraińskich, która pozostaje bardzo silna
– przyznał.
Jak wskazał, „być może zmiany podejścia będzie można dokonać, m.in. sięgając po partnerów i sojuszników, takich jak rząd włoski”.
Polska powinna być obecna przy tym stole negocjacyjnym, tu, gdzie są podejmowane ważne decyzje, ponieważ – czy się to komuś to podoba, czy nie – w dużym stopniu realizacja ustaleń, które są dokonywane bez udziału Polski, bez nas będzie niemożliwa
– podsumował Płomiński.
Źródło: Republika, Fakt
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Niemcy zbombardowali Frampol. W pozbawionym obrony przeciwlotniczej mieście zginęła połowa ludności
Niemcy już wiedzą: atak dronowy w Lipsku to robota rosyjskiego wywiadu wojskowego
Jaki wymienia co przez 3 lata zniszczył Tusk. Kusznieruk dodaje: to nie idzie w kierunku demokratycznym