Po kłótni z żoną przeszedł 450 km. Ludzie dawali mu jedzenie po drodze
Włoch po kłótni z żoną uciekł z domu. Nie wziął ze sobą ani dokumentów ani pieniędzy. Przeszedł 450 kilometrów z Como do Fano. Ludzie dawali mu po drodze jedzenie.
To miała być kolejna awantura z żoną. Mężczyzna wyszedł z domu w Lombardii na północy Włoch i przeszedł prawie cały kraj aż do miejscowości Fano na południu Italii.
Mężczyzna maszerował głównie ciemnościach. Zatrzymany w Fano przez policjantów do kontroli w trakcie godziny policyjnej wyjaśnił, że idzie z Lombardii, a w drogę wyruszył po kłótni z żoną. Funkcjonariusze najpierw nie chcieli w to uwierzyć, ale po wyjaśnieniu sprawy okazało się, że to prawda.
- Ludzie po drodze dawali mi jedzenie, czuję się dobrze, ale jestem trochę zmęczony - wyznał pokłócony mąż w rozmowie z dziennikarzami "Il Resto del Carlino".
Podkreślił, że nie korzystał z żadnych środków transportu. Średnio pokonywał 65 kilometrów dziennie. Musi zapłacić 400 euro za naruszenie przepisów o godzinie policyjnej.
Najnowsze
Szefernaker: rząd chce jeszcze bardziej skomplikować podatki
PiS alarmuje przed Ministerstwem Zdrowia. "Stan służby zdrowia zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polaków"
Ciemnogród wraca do Osieka. 30 lat po pierwszym zlocie Wojciech Cejrowski znów zaprasza na Kociewie