Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP wynoszą 550 ton i mają wartość 276 mld złotych. W 2025 roku NBP był największym nabywcą złota spośród wszystkich banków centralnych na świecie.
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Toronto-GTA zaprasza na spotkanie online z dr. Oskarem Kidą z udziałem Pawła Piekarczyka, 1 lutego, g. 14, w Centrum Kultury Polskiej im. J. Pawła II w Mississauga
Wydarzenie Burmistrz Marcin Gortat, Salezjanie Czerwińska, Alicja Węgorzewska i Przyjaciele zapraszają na koncert charytatywny "Dla rodziny Chludzińskich, pomoc po pożarze" - 1 lutego godz. 18:00 Bazylika Zwiastowania NMP ul. Klasztorna 23, Czerwińsk nad Wisłą
Wydarzenia Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na koncert kolęd patriotycznych Pawła Piekarczyka: 1 lutego: Zielona Góra - g. 15.30, "Studio Centrala", Al. Zjednoczenia 92, Zielona Góra; Krosno Odrzańskie - g. 19, Wspólnota św. Tymoteusza, ul. Kresowa 258 A, Gubin
Wydarzenia Klub Gazety Polskiej w Garwolinie i Poseł Grzegorz Woźniak zapraszają na spotkanie z Prof. Przemysławem Czarnkiem, 3 lutego, g. 18 w CSiK, ul. Nadwodna 1, Garwolin
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.

Oto prawdziwi wrogowie Europy!

Źródło:

Strategią najpierw Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich, a następnie Federacji Rosyjskiej było dzielenie narodów europejskich, skłócanie członków Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, następnie Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG) i Unii Europejskiej oraz atomizowanie inicjatyw integracyjnych - pisze Ryszard Czarnecki w "Gazecie Polskiej".


Moskwa konsekwentnie stosowała taktykę specjalnych relacji bilateralnych z krajami członkowskimi Wspólnot Europejskich, unikając załatwiania spraw na osi Federacja Rosyjska–UE. Kolejne etapy rozszerzenia Unii, zwłaszcza te w XXI w., które objęły kraje pozostające przez kilkadziesiąt lat w sowieckiej strefie wpływów, były poważną polityczną porażką Kremla. Reakcją na to były plany dekompozycji Unii poprzez wykorzystanie tendencji odśrodkowych i separatystycznych. W ostatnich latach mówiono, że Rosja grała też kartą euronegatywizmu lub eurosceptycyzmu. To prawda.

Scenariusz eurosceptyczy, scenariusz federalistyczny

Nic jednak nie mówi się o tym, że Moskwa może też grać całkowicie przeciwstawną kartą: kartą europejskiego federalizmu. Wyobraźmy sobie zebranie doradców i ekspertów Putina w kuluarach Kremla. Fachowcy od globalizacji i integracji europejskiej, polityki międzynarodowej, świetnie mówiący obcymi językami, dyplomaci i agenci KGB (obie kategorie zresztą wzajemnie się przenikają) ustalają dalekosiężny plan osłabiania ofensywnego i skutecznego Zachodu, który potrafił przejąć niemałą część „tradycyjnych” stref wpływów Rosji. Scenariusze dla separatystów osłabiających jedność i spójność czołowych krajów europejskich, takich jak Wielka Brytania, Francja i Hiszpania, scenariusze panslawistyczne czy antyunijne, aż wreszcie scenariusze federalistyczne – to efekt burzy mózgów rosyjskich speców. Większość tych scenariuszy była szeroko opisywana. Skupmy się więc na tym najmniej znanym. Jak można rozbić, a przynajmniej osłabić i zdezorganizować Unię Europejską, uderzyć w jej autorytet na arenie międzynarodowej? Poprzez „dokręcenie śruby” federalistycznej, integracyjnej – bo to w sposób oczywisty wywoła odśrodkowe reakcje wielu narodów i społeczeństw, zwłaszcza w krajach „nowej Unii”, które szczególnie uwrażliwione są w kwestii „suwerenności” i możliwości podejmowania decyzji przez te kraje. To oczywista reakcja na czasy komunizmu i sowieckiego zarządzania „krajami socjalistycznymi” z moskiewskiego centrum. 

Divide et impera

Jak najprościej skłócić Europę? Dzieląc ją. Na „starą Unię” i „nową Unię”. Na bogatą i biedną. Na „lepiej zarządzaną” Europę Zachodnią i Północną i bardziej „roszczeniowo-windykacyjną” Europę Południową. Jeszcze lepiej jest przeprowadzić operację stawiania do kąta i karania poszczególnych krajów, zwłaszcza takich, z których historii wynika, że na to po prostu się nie zgodzą. Tak jak już Państwo wiedzą, Frans Timmermans jest agentem rosyjskiego wpływu. Być może nie zdaje sobie z tego sprawy. Nie chcę w tym kontekście przypominać jego przeszłości, gdy w armii Królestwa Niderlandów pracował jako tłumacz języka rosyjskiego. Nie chodzi tu o przeszłość i jego znajomość języka Putina, chodzi o to, że jego działania, które chcą postawić Polskę pod ścianą, są dla Moskwy prezentem z nieba (zakładając, że pielgrzymki Władimira Władimirowicza Putina do prawosławnej Cerkwi nie są tylko na pokaz i ten ekspułkownik KGB wierzy w niebo). Wymarzony plan dla Mos-

kwy to sytuacja, w której Unia Europejska zjada własny ogon, zajmuje się własnymi, wewnętrznymi konfliktami, sporami, wojną podjazdową i traci przez to znaczenie na arenie międzynarodowej. Tak, słaba UE to powód, aby na Kremlu strzelały korki od szampanów. Być może w Rosji każdy powód jest dobry, aby się napić, ale ten jest szczególny. Bo słaba Europa przestaje mieć znacznie jako siła mogąca politycznie i ekonomicznie (sankcje!) zaszkodzić Federacji Rosyjskiej. Podzielona Europa zachęca do tego, aby Kreml wreszcie zaczął stosować swoje bilateralne gierki z poszczególnymi, zwłaszcza dużymi, krajami Unii. Niegdyś świetne paraprzyjacielskie kontakty Putina i Schrödera czy Putina i Berlusconiego, świadczą o tym, że powód do takiego zabiegu jest politycznym celem władców Federacji Rosyjskiej. Droga do tego wiedzie przez zdestabilizowanie i pokawałkowanie Unii Europejskiej. 

Tak właśnie czyni uciekający od wewnętrznych problemów i gwałtownie spadającego poparcia Emmanuel Macron, atakując zwłaszcza Polskę, ale nie tylko Polskę i pokazując poprzez sprawę pracowników delegowanych, że w Unii Europejskiej, jak w „Folwarku zwierzęcym” George’a Orwella, są „równi i równiejsi”. Zasada przepływu ludzi (pracowników) jest jedną z czterech podstawowych swobód UE. Jest fundamentem – chyba że prezydent Francji z kanclerz Niemiec stwierdzą inaczej. Żeby było jasne, to nierówne traktowanie nie dotyczy tylko nowej Unii, czyli 11 państw naszego regionu, które weszły w trzech etapach do UE (2004, 2007, 2013). Ostatnio portugalscy eurodeputowani skarżyli się, że ich kraj jest traktowany też przez pryzmat podwójnych standardów: Paryż może łamać dyscyplinę finansową i nic mu się nie dzieje, ale gdy, choćby minimalnie, te granice przekroczy Lizbona, dostaje po łapach. Prawdę mówiąc, sytuacje takich podwójnych standardów występowały wcześniej, jeszcze zanim rządy objęło PO-PSL. Komisja Europejska ustami holenderskiej komisarz Neelie Kroes karała Polskę za pomoc udzieloną we wcześniejszym okresie polskim stoczniom i była ślepa, gdy bogatsze Niemcy świadczyły pomoc stoczniom wschodnioniemieckim.

Europa karolińska, 

czyli „mała Unia” – to koniec UE

Trzeba jasno powiedzieć, że UE ze względów historycznych, gospodarczych i politycznych była i jest zróżnicowana. To jeszcze jednak nie musi prowadzić do głębokich pęknięć i podziałów. Na te podziały gra z jednej strony Rosja, z drugiej, będący – nie zawsze, ale często – instrumentem w ich rękach euronegatywiści i zwolennicy tworzenia nowych państw w Europie (to osobny, skomplikowany temat). Grają na podziały także bezmyślni, bezrefleksyjni politycy z Europy Zachodniej i wysocy urzędnicy UE, którzy z różnych powodów niszczą jedność Europy. Jednym z tych powodów są korzyści ekonomiczne lub ich perspektywa – tak było w wypadku forsowania przez Berlin wspólnego z Rosją gazociągu Nord Stream I. Innym powodem jest chęć „zmniejszenia” Unii, powrotu do Europy karolińskiej, która wydaje się dla bogatych państw UE na pierwszy rzut oka dość kuszącym pomysłem: nie będzie się wtedy wydawało bajońskich sum na biedne kraje „nowej Unii” – choć byłby to rzeczywiście koniec projektu europejskiego.

Niezależnie od tego, jakie są powody, należy postawić w tym kontekście pytanie cui bono? Działania Timmermansa są korzystne dla Kremla tak samo, jak ostatnia retoryka i aktywność Macrona. Jeśli tego nie wiedzą, dyskwalifikuje ich to jako polityków bez wyobraźni i politycznego wyczucia. Jeśli o tym wiedzą, to również podstawa do dyskwalifikacji, bo w ten sposób są pożytecznym narzędziem w rękach Moskwy do niszczenia Wspólnot Europejskich.

"Gazeta Polska"

Wiadomości

Niepokojące obiekty nad Polską. Wojsko potwierdza nocne wloty balonów

Biała para skorzystała z in vitro. Urodziła czarnoskórą dziewczynkę

Lytle: Kanada przestała istnieć. Zniszczyli ją globaliści

Szatańskie manipulacje Giertycha? Posunął się do dzieci...

31 rannych policjantów. Salvini: dla tej hołoty więzienie to za mało

Chcą by odmówić Komunii katolickiemu premierowi za promowanie aborcji

Trump nie może zdradzić planu sojusznikom: Zobaczymy co z tego wyjdzie

Duma Państwowa Rosji żąda użycia „potęzniejszej broni” przeciw Ukrainie

Wstyd! Tak potraktowano emerytowanego policyjnego owczarka

Po długich perturbacjach Polska 2050 wybrała przewodniczącą

Wagarowicze mogą spać spokojnie. Resort Nowackiej wycofuje się z zapowiedzi

Już św. Tomasz z Akwinu pisał o migracji. Poglądy miał miłosierne i... praktyczne

Mamy problem ze służbami. Patryk Jaki: i będzie ich coraz więcej

Polscy olimpijczycy już we Włoszech. Mediolan-Cortina 2026 areną walk o medale

Tusk przechwala się sukcesem Polski. Internauci: odcina kupony po poprzednikach [SONDA]

Najnowsze

spalony radiowóz przez terrorystów Antify w Turynie

31 rannych policjantów. Salvini: dla tej hołoty więzienie to za mało

Roman Giertych

Szatańskie manipulacje Giertycha? Posunął się do dzieci...

Mark Carney i Ghislaine Maxwell

Chcą by odmówić Komunii katolickiemu premierowi za promowanie aborcji

siły powietrzne USA

Trump nie może zdradzić planu sojusznikom: Zobaczymy co z tego wyjdzie

Wiaczesław Wołodin

Duma Państwowa Rosji żąda użycia „potęzniejszej broni” przeciw Ukrainie

Niepokojące obiekty nad Polską. Wojsko potwierdza nocne wloty balonów

para z nieswoim genetycznie dzieckiem

Biała para skorzystała z in vitro. Urodziła czarnoskórą dziewczynkę

upadek Kanady

Lytle: Kanada przestała istnieć. Zniszczyli ją globaliści