Saryusz-Wolski: „Cicha wojna”, której Polacy mogą nie dostrzec na czas
Były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, minister Jacek Saryusz-Wolski ostrzega w wywiadzie dla Radia Republika, że porażka Viktora Orbana na Węgrzech osłabi opór przeciwko federalizacji UE i otworzy „okno możliwości” dla Urszuli von der Leyen w budowie superpaństwa. Jego zdaniem Bruksela przyspieszy zmiany ustrojowe, w tym likwidację zasady jednomyślności oraz wprowadzenie powszechnego szantażu finansowego w nowym budżecie unijnym.
W porannym wywiadzie w Radiu Republika Jacek Saryusz-Wolski ocenił konsekwencje niedawnych wyborów parlamentarnych na Węgrzech, w których po 16 latach rządów Viktor Orbán poniósł porażkę z partią Tisza Pétera Magyara. Gość podkreślił paradoks sytuacji: dotąd dążenie do eliminacji zasady jednomyślności w decyzjach UE tłumaczono właśnie postawą Orbana, a teraz, gdy „Orban znika”, Bruksela argumentuje, że tym bardziej trzeba tę zasadę znieść.
Orban padł ofiarą tej większościowej ordynacji, która go premiowała dotąd, a potem w pewnym momencie zaczęła premiować drugą stronę — zauważył Saryusz-Wolski, dodając, że w procentach wynik Fideszu wyniósł około 53 proc., lecz ordynacja zadziałała na niekorzyść dotychczasowego premiera.
Zdaniem byłego ministra ds. europejskich brak Orbana oznacza, że Węgry przestaną blokować „uzurpacyjne zapędy” Brukseli w kwestiach klimatu, imigracji czy zmian ustrojowych, choć nowa władza w Budapeszcie ma stanowisko zbliżone do Orbana w sprawie migracji.
Z porażki Orbana na Węgrzech lekcje są dwie — stwierdził.
Po pierwsze, osłabnie opór wobec budowy superpaństwa; po drugie, Bruksela skuteczniej wykorzysta dwa instrumenty: szantaż finansowy (blokadę funduszy) oraz cenzurę internetu poprzez Akt o Usługach Cyfrowych (DSA).
Te dwa instrumenty zostaną z pełną mocą użyte w polskich wyborach 2027. Także to jest główny wniosek — podkreślił Saryusz-Wolski.
Dodał, że Komisja Europejska przyspiesza kroki w zakresie przejmowania kompetencji w polityce obronnej, cenzury oraz zmiany sposobu głosowania.
Największe zagrożenie jego zdaniem niesie nowy siedmioletni budżet UE.
To, co systemowo najbardziej przeraża to jest to, że możliwość trzymania funduszy będzie powszechna zarówno w rękach Komisji Europejskiej, jak i na wniosek Komisji w rękach Rady. Będzie dotyczyła wszystkich naruszeń w obszarze prawa unijnego i również (…) w obszarze karty praw podstawowych.
Gość ostrzegł przed „powszechnym budżetowym zamordyzmem i szantażem finansowym”, który może objąć także fundusze rolne i kohezyjne — według ekspertyz nawet minus 30 proc. dla Polski.
Komisja Europejska chce wykorzystać tak zwane okno możliwości między odejściem Orbana, a przyjściem Le Pen czy Bardelli do władzy we Francji. Chce wykorzystać ten czas między dzisiaj a kwietniem 2027, żeby dopiąć budżet ten zamordystyczny, który będzie swego rodzaju momentem hamiltonowskim. Historycy napiszą kiedyś, że w tym momencie powstało państwo europejskie i skończyła się suwerenność państw członkowskich.
Saryusz-Wolski wyraził pesymizm co do możliwości zablokowania tych procesów po wyłamaniu się Węgier z frontu oporu. Porównał je do „cichej wojny”, której Polacy mogą nie dostrzec na czas — podobnie jak przy rozbiorach Polski.
To działa jak czad, jak tlenek węgla. Nie jest do sfotografowania na ekranach tak jak rakiety.
Gość odniósł się także do architektury bezpieczeństwa Europy, krytykując próby Francji pod wodzą Emmanuela Macrona zastąpienia sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi gwarancjami europejskimi.
Francja nie jest w stanie zastąpić, jeśli chodzi o bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych, natomiast taka próba jest.
Zauważył otwartą narrację francuskich mediów podczas wizyty Macrona w Gdańsku, gdzie mówiono o odciągnięciu Polski od Ameryki i zachęcaniu do zakupów uzbrojenia we Francji.
Na koniec Saryusz-Wolski skomentował sytuację na Bliskim Wschodzie i politykę USA wobec Iranu. Zalecił:
Nie słuchać co Trump mówi, tylko patrzeć na to, co robi. I nie patrzeć na efekty krótkookresowe, a patrzeć na efekty długookresowe”. Podkreślił, że konflikt z Iranem to proxy war prowadzona przez Rosję i Chiny, a Europa zapomina o długoterminowym zagrożeniu irańskim programem balistycznym i nuklearnym. Ostrzegł, że odejście od ścisłego sojuszu z USA pod rządami Tuska może przynieść Polsce negatywne konsekwencje zarówno w wymiarze unijnym, jak i globalnym.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X