Niezwykle wyrównany pierwszy mecz finałów NBA
New York Knicks pokonali San Antonio Spurs 105:95 w pierwszym meczu finałów NBA. Jalen Brunson mimo urazów kolana i kostki zdobył 30 punktów i poprowadził Knicks do cennego zwycięstwa na wyjeździe.
New York Knicks zrobili pierwszy krok w kierunku mistrzostwa. W środowy wieczór w AT&T Center w San Antonio Knicks wygrali ze Spurs 105:95, wychodząc na prowadzenie 1-0 w serii finałowej.
Gospodarze, prowadzeni przez Victora Wembanyamę, nie zdołali wykorzystać atutu własnego boiska. Francuski gigant skończył mecz z 26 punktami, jednak miał bardzo słabą skuteczność z gry – zaledwie 6/21. Swoje punkty w dużej mierze zawdzięczał rzutom wolnym (12/13).
Bohaterem spotkania został Jalen Brunson. Mimo że w pierwszej połowie nabawił się urazów kolana i kostki i nawet opuścił na chwilę boisko, w decydujących momentach pokazał klasę. Trafił dwa kluczowe rzuty w ostatnich minutach i zakończył mecz z 30 punktami (12/31 z gry). Solidne wsparcie dał mu Karl-Anthony Towns, który dołożył 18 punktów i 12 zbiórek.
Knicks weszli w finały serią 11 zwycięstw z rzędu, a Spurs awansowali po niezwykle emocjonującej, siedmiomeczowej batalii z Oklahoma City Thunder. Teraz drużyna z Nowego Jorku ma realną szansę przełamać serię Spurs na własnym parkiecie. Kolejny mecz już w nocy z soboty na niedzielę.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X