Płeć ma być kryterium wyboru nowego Sekretarza Generalnego ONZ?
Annalena Baerbock, ustępująca przewodnicząca Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych, przedstawiła płeć jako kryterium wyboru najważniejszej osoby w ONZ. Baerbock podkreśliła, iż spełnienie postulowanego przez nią kryterium byłoby „testem wiarygodności” na promocję dorobku kobiet w propagowaniu przez nie na forum ONZ „praw reprodukcyjnych i seksualnych”.
W liście skierowanym przez Baerbock do państw członkowskich ustępująca przewodnicząca przypomniała, że w rezolucji 79/327 państwa członkowskie jednomyślnie wyraziły „ubolewanie, że żadna kobieta nigdy nie sprawowała urzędu Sekretarza Generalnego” i zachęciły do zgłaszania kandydatek. Zaznaczyła, że na koniec 80. sesji zgłoszonych pozostaje pięć kandydatek i trzech kandydatów, po czym oceniła wprost: „Ostateczny wybór będzie zatem testem wiarygodności Organizacji, jeśli praktykuje ona to, co głosi. Po osiemdziesięciu latach ta decyzja wyśle potężny sygnał co do tego, czy Organizacja Narodów Zjednoczonych rzeczywiście reprezentuje świat, któremu służy – którego połowę stanowią kobiety i dziewczęta”.
Jak podkreśliła Baerbock, trzy spośród pięciu kandydatek do fotela sekretarza Generalnego ONZ: Michelle Bachelet, María Fernanda Espinosa i Rebeca Grynspan, mają udokumentowany dorobek w zakresie promowania na forum ONZ koncepcji takich jak „prawa reprodukcyjne i seksualne” – rozumiane przez nie jako obejmujące tzw. prawo do aborcji. Wypowiedź Baerbock pokazuje, że kwestia płci kandydata bywa dziś przez najwyższych urzędników ONZ przedstawiana jako samodzielne kryterium legitymizujące wybór, niezależnie od programowych deklaracji poszczególnych kandydatek w sprawach będących przedmiotem sporu między państwami członkowskimi.
"Znamienne jest to, w jaki sposób najwyższa urzędniczka Zgromadzenia Ogólnego formułuje kryteria wyboru Sekretarza Generalnego: nie jako kwestię kompetencji administracyjnych czy wierności Karcie Narodów Zjednoczonych, lecz jako „test wiarygodności” uzależniony od płci kandydata. To dokładnie ten sposób myślenia, przed którym przestrzegaliśmy, opisując stopniowe przesuwanie funkcji Sekretarza Generalnego od administratora organizacji w stronę figury programowej, wybieranej wedle kryteriów tożsamościowych i ideologicznych, a nie wyłącznie merytorycznych. Będziemy nadal na bieżąco monitorować dalszy przebieg tego procesu”. podkreśla Julia Książek z Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.
Źródło: Ordo Iuris, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X