Wynalazca kapsuły samobójczej planuje wersję dla dwojga. AI zamiast psychiatry
Philip Nitschke, twórca kontrowersyjnej „kapsuły samobójczej” Sarco, zapowiedział budowę wersji dla dwóch osób (Double Dutch Sarco), w której aktywacja wymaga jednoczesnego naciśnięcia przycisków przez oboje oraz przejścia testu zdolności psychicznej przeprowadzanego przez sztuczną inteligencję – bez udziału psychiatry.
Philip Nitschke, australijski lekarz i założyciel organizacji Exit International, znany z wynalezienia w 2019 roku Sarco – przenośnej kapsuły do eutanazji z użyciem azotu – przedstawił plany budowy nowej wersji urządzenia przeznaczonej dla dwóch osób jednocześnie. Double Dutch Sarco ma umożliwiać wspólną śmierć parze – aktywacja nastąpi tylko wtedy, gdy oboje naciśną przyciski jednocześnie.
Nitschke poinformował, że większość elementów została już wydrukowana w technologii 3D, a urządzenie ma być gotowe za kilka miesięcy. Najbardziej kontrowersyjnym elementem nowej kapsuły jest zastąpienie tradycyjnej oceny psychiatrycznej testem przeprowadzanym przez sztuczną inteligencję. Użytkownik będzie musiał odpowiedzieć na pytania online, rozmawiając z awatarem AI. Pozytywny wynik testu umożliwi aktywację kapsuły.
Chcemy całkowicie wyeliminować ocenę psychiatryczną i pozwolić osobie samodzielnie kontrolować metodę – powiedział Nitschke, odwołując się do pierwotnej filozofii Sarco.
Pierwsze użycie oryginalnej kapsuły Sarco miało miejsce w Szwajcarii we wrześniu 2024 roku – 64-letnia Amerykanka z osłabionym układem odpornościowym zmarła w kapsule w lesie. Szwajcarskie władze umorzyły postępowanie, nie znajdując znamion zabójstwa z zamiarem, ale sama kapsuła pozostaje skonfiskowana, a sprawa wciąż jest badana.
Nitschke podkreśla, że Szwajcaria pozostaje jedynym krajem, w którym prawne warunki umożliwiają potencjalne legalne użycie kapsuły. W USA wspomagane samobójstwo jest legalne w 12 stanach i Dystrykcie Kolumbii, a w 13 kolejnych trwają prace legislacyjne. Krytycy (m.in. Patients Rights Action Fund) wskazują, że programy eutanazji w USA dyskryminują osoby z chorobami terminalnymi – stany finansują wspomagane samobójstwo, ale często odmawiają refundacji opieki paliatywnej. Podkreślają też cierpienie związane z niektórymi metodami (m.in. paraliż, duszenie się własnymi wydzielinami, długotrwały proces umierania – do 7 dni w niektórych przypadkach).
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X