Berlin zawstydził rząd Tuska. Tamtejsze MSZ sprowadzi chorych, dzieci i kobiety w ciąży
Władze Niemiec przygotowują się do sprowadzenia do kraju dzieci, osób chorych i kobiet w ciąży, które przebywają na Bliskim Wschodzie i nie zdążyły wrócić przed amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran. Po swoich obywateli lecą też samoloty z Czech i Słowacji. Nie lecą i nie polecą z... Polski.
Niemieccy rządzący wyślą niebawem samoloty linii lotniczych stolicy Arabii Saudyjskiej – Rijadu i stolicy Omanu – Maskatu – poinformował minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul w Berlinie.
Z uwagi na konflikt zbrojny, z którym mamy do czynienia od soboty, w rejonie Bliskiego Wschodu, utknęło około 30 tys. turystów niemieckich biur podróży. Przestrzeń powietrzna nad kilkoma krajami została zamknięta. Póki co, nie odlatuje stamtąd żaden samolot.
Jak podaje serwis Deutsche Welle, który powołuje się na agencję DPA, „niemiecki MSZ poinformował (…), że wyśle zespoły wsparcia kryzysowego do Maskatu, Dohy i Dubaju.
Kolejne zespoły badają sytuację na przejściach granicznych – powiedział Johann Wadephul.
Chodzi o możliwość przekroczenia granicy w kierunku takich krajów jak Oman i Arabia Saudyjska, których przestrzeń powietrzna jest jeszcze otwarta. Zespół niemieckiej ambasady w Kairze wspiera przekraczanie granicy z Izraelem – tłumaczy Deutsche Welle.
Wadephul przyznał, że MSZ ściśle współpracuje z branżą turystyczną. Prowadzi rozmowy m.in. z Lufthansą, koncernem turystycznym TUI i Niemieckim Związkiem Turystycznym.
Mamy wspólny cel: chcemy pomóc Niemcom wrócić do domu – powiedział szef niemieckiej dyplomacji. Dodał, że rozmawiał z prezesem Lufthansy, Carstenem Spohrem. Przewoźnik ma możliwości transportowe, aby przywieźć rodaków do kraju.
Szef MSZ zaznaczył, że rząd skorzystałby z pomocy Bundeshwery tylko wówczas, gdyby zabrakło innego wyjścia.
Samoloty wyślą lub już wysłały po swoich obywateli także Czechy i Słowacja.
Dla kontrastu przypominamy, że polski rząd nie zamierza wysłać ani jednego samolotu po polskich obywateli i radzi im, aby pozostali na miejscu (np. w Dubaju) i radzili sobie sami.
Źródło: Republika, dw.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X