Niemcy zalegalizowali nową formę pochówku. Budzi ogromne emocje
W jednym z niemieckich landów dopuszczono nową formę pochówku, która spore oburzenie. Zamiast tradycyjnego pogrzebu lub kremacji ciało zmarłego jest przekształcane w substancję przypominającą próchnicę glebową.
Dziwne pomysły Niemców
W niemieckim Szlezwiku-Holsztynie oficjalnie zalegalizowano nową metodę pochówku określaną jako „powrót do ziemi”. Rozwiązanie było testowane przez kilka lat, a po zakończeniu "pilotażu" lokalny parlament zdecydował o wprowadzeniu odpowiednich przepisów prawnych.
Proces polega na umieszczeniu ciała zmarłego w specjalnym zamkniętym pojemniku wypełnionym naturalnymi materiałami organicznymi. W kontrolowanych warunkach, przy udziale mikroorganizmów, dochodzi do rozkładu tkanek. Cała procedura trwa około 40 dni. Po jej zakończeniu pozostaje substancja przypominająca próchnicę oraz rozdrobnione szczątki kostne. Następnie materiał trafia do specjalnego pojemnika i musi zostać pochowany na cmentarzu.
Choć metoda znacząco różni się od tradycyjnego pochówku, niemieckie przepisy nadal wymagają złożenia szczątków na cmentarzu. Pod tym względem procedura przypomina kremację, po której również następuje pochówek urny. Na razie rozwiązanie jest dostępne wyłącznie w Szlezwiku-Holsztynie, jednak mogą z niego korzystać także mieszkańcy innych regionów Niemiec. Zwolennicy tego "wynalazku" podkreślają przede wszystkim potencjalne "korzyści dla środowiska". W przeciwieństwie do kremacji proces nie wymaga spalania zwłok przy użyciu dużych ilości energii. Wskazuje się także na ograniczenie wykorzystania materiałów stosowanych podczas tradycyjnych pogrzebów. Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, że nadal brakuje szeroko zakrojonych, niezależnych badań porównujących wpływ różnych form pochówku na klimat i środowisko naturalne.
Według informacji Deutsche Welle zarówno Kościół katolicki, jak i ewangelicki w północnych Niemczech zasadniczo akceptują tę formę pochówku. Podkreślają jednak znaczenie godnego traktowania zmarłych oraz zachowania miejsca pamięci na cmentarzu. Nowa metoda wywołuje ostrą debatę etyczną. Krytycy wskazują, że tak daleko idące przekształcenie ludzkiego ciała może prowadzić do dehumanizacji i obniżenia wartości godności osoby.
Źródło: Republika, dw.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X