Niemcy mówią jasno: nie pomożemy Trumpowi
Rząd Niemiec nie zamierza wysyłać wojsk do regionu Cieśniny Ormuz ani uczestniczyć w jej militarnym zabezpieczaniu. Kanclerz Friedrich Merz podkreślił w Berlinie, że Niemcy od początku nie biorą udziału w wojnie USA i Izraela z Iranem, a działania te nie były konsultowane z Berlinem.
Prezydent USA Donald Trump oczekiwał wsparcia europejskich sojuszników w ochronie tej kluczowej trasy dla transportu ropy, grożąc, że brak pomocy będzie złym sygnałem dla przyszłości NATO. Merz odpowiedział, że relacje między sojusznikami powinny opierać się na wzajemnym szacunku i zaznaczył, że Niemcy nie planują militarnego zaangażowania w konflikt.
Berlin deklaruje natomiast gotowość do wsparcia politycznego rozwiązania sporu i demokratyzacji Iranu. Niemieckie władze sceptycznie oceniają jednak możliwość zmiany reżimu poprzez działania militarne.
Rzecznik rządu przypomniał, że na początku konfliktu USA Niemcy nie oczekiwały pomocy Europy, a minister obrony Boris Pistorius zaznaczył, że europejskie siły nie wniosłyby w regionie niczego więcej niż wojska amerykańskie. Podkreślił też, że priorytetem Niemiec pozostaje bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO i Atlantyku.
Również minister spraw zagranicznych Johann Wadephul wyraził sceptycyzm wobec ewentualnej misji NATO w cieśninie Ormuz, wskazując, że najpierw należy poznać cele militarne USA i Izraela w Iranie, zanim powstanie nowa architektura bezpieczeństwa w regionie.
Źródło: Republika, dw.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X