AfD na czele sondaży. Szykuje się wielka zmiana w Niemczech?
Zgodnie opublikowanym w środę sondażem YouGov prawicowa, antyimigrancka Alternatywa dla Niemiec (AfD) jest najpopularniejszą partią w RFN i może liczyć na 27 proc. poparcia. O cztery punkty procentowe wyprzedza drugi w zestawieniu chadecki blok CDU/CSU kanclerza Friedricha Merza. Jest to reakcja przede wszystkim na dotychczasową politykę otwartych drzwi wobec nielegalnych migrantów i postępującą islamizację kraju.
Kolejny wzrost AfD
W porównaniu z analogicznym badaniem z marca popularność AfD wzrosła o punkt procentowy, a chadeków - spadła o trzy. 23 proc. to najniższy wynik CDU/CSU w sondażach YouGov od grudnia 2021 r.
Gdyby wybory parlamentarne w Niemczech odbyły się w kwietniu, w Bundestagu znalazłoby się także socjaldemokratyczne SPD z poparciem na poziomie 13 proc. W parlamentarnych ławach zasiedliby również przedstawiciele Zielonych (14 proc.) oraz Lewicy (10 proc.). Do parlamentu nie dostałaby się natomiast liberalna FDP (4 proc.).
YouGov przeprowadzał sondaż od piątku do poniedziałku, czyli w czasie, gdy niemiecki rząd zmagał się z trudnościami w skutecznym reagowaniu na gwałtowny wzrost cen energii, spowodowany wojną w Iranie.
Powodem do niepokoju dla kanclerza musi być rosnące wśród Niemców rozczarowanie jego pracą. W kwietniowym sondażu YouGov niezadowolenie z działań szefa rządu zadeklarowało 79 proc. respondentów.
Socjaldemokraci słabną w oczach
Analizując w połowie marca słabe wyniki SPD w marcowych wyborach do dwóch landtagów niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung” ocenił, że SPD może znajdować się w największym kryzysie w swej historii; baza wyborcza socjaldemokratów, czyli klasa pracująca, coraz częściej głosuje na AfD.
Jak relacjonuje „SZ”, w SPD nie ma oficjalnie głosów ze strony najważniejszych polityków, które wzywałyby do dymisji współprzewodniczących partii, czyli wicekanclerza Larsa Klingbeila oraz szefowej resortu pracy Baerbel Bas.
„Faktem jest jednak to, że dzieje się tak, bo nie ma obecnie alternatywy dla tej dwójki” - stwierdza gazeta.
Zarazem „SZ” odnotowuje, że na poziomie partyjnych dołów kwestionowane jest kierownictwo partii, co nazywa „kwestią Klingbeila”. Jako wicekanclerza niektórzy w SPD widzieliby popularnego ministra obrony Borisa Pistoriusa, który jednak ma nie być skory do przejęcia sterów w ugrupowaniu.
Równocześnie Klingbeil daje do zrozumienia, że chce utrzymać stanowiska szefa partii, wicekanclerza i ministra finansów. W środę ma wygłosić przemówienie programowe pod tytułem „Jak zmodernizujemy Niemcy?”.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X