Panika za zachodnią granicą. Za 14 lat polska gospodarka dogoni niemiecką?
Polska gospodarka rozwija się znacznie szybciej niż niemiecka, która od pewnego czasu zmaga się ze stagnacją. Zdaniem polskiego ekonomisty Marcina Piątkowskiego, jeśli obecne trendy się utrzymają, około 2040 roku Polska może osiągnąć poziom gospodarczy Niemiec.
Polska od 1990 r. odniosła jeden z największych gospodarczych sukcesów w Europie. Zmniejszyliśmy wyraźnie dystans do Zachodu, zbudowaliśmy nowoczesną gospodarkę, infrastrukturę i silny sektor prywatny. Z niemieckiego punktu widzenia ważne jest to, że Polska jest dziś większym rynkiem zbytu dla Niemiec niż Chiny. Od 1990 r. niemiecki eksport do Polski zwiększył się 33-krotnie. To pokazuje, że Niemcy także korzystają na sukcesie Polski – powiedział w rozmowie z „Berliner Zeitung” Marcin Piątkowski, ekonomista związany z Akademią Leona Koźmińskiego w Warszawie i współpracujący z Bankiem Światowym w Waszyngtonie.
Jak zaznaczył, Polska i Niemcy pozostają ze sobą silnie powiązane gospodarczo.
Niemcy są największą gospodarką w Europie, a Polska należy do gospodarek najbardziej dynamicznych. Oba kraje są ze sobą mocno związane. Polska, stając się coraz bardziej bogata, kupuje coraz więcej niemieckich towarów. Sukces Polski leży w interesie Niemiec – wyjaśnił Piątkowski.
Ekonomista wskazał również czynniki, które jego zdaniem zdecydowały o szybkim rozwoju Polski po transformacji ustrojowej. Jednym z nich była możliwość wykorzystania szans przez szerokie grupy społeczeństwa. „Po 1989 r. praktycznie każdy mógł odnieść sukces” – podkreślił. Zwrócił uwagę, że większość współczesnych polskich miliarderów rozpoczynała działalność bez znaczącego kapitału czy odziedziczonych majątków. Wśród innych atutów Polski wymienił wysoki poziom edukacji oraz politykę gospodarczą kolejnych ekip rządzących.
Odmiennie ocenił decyzje gospodarcze podejmowane w Niemczech. Za jeden z głównych błędów uznał „fiskalny fundamentalizm”, który – jak stwierdził – z czasem doprowadził do „fiskalnej anoreksji”.
Według ekonomisty istotnym elementem przewagi Polski jest również większa liczba przepracowanych godzin.
To całkiem naturalne – Polacy są mniej zamożni niż Niemcy i mają silniejszą motywację do dłuższej i cięższej pracy. Celem jest dogonienie Niemców, po raz pierwszy w historii – wyjaśnił.
Piątkowski przewiduje, że wraz ze wzrostem zamożności sytuacja ta może się zmienić. „Gdy pewnego dnia Polacy staną się tak zamożni jak Niemcy, a myślę, że będzie to możliwe w 2040 r., to będą wtedy prawdopodobnie mniej pracować, a więcej odpoczywać. Polska nie powinna jednak w żadnym wypadku wylądować tam, gdzie dzisiaj są Niemcy. Tym bardziej, że mamy do czynienia z konkurencją z Chin” – powiedział.
Ekonomista nie uważa również, że obecny poziom zadłużenia Polski stanowi poważne zagrożenie. Zwrócił uwagę, że polski deficyt, wynoszący w poprzednim i obecnym roku 7 proc. PKB, jest dwukrotnie wyższy niż w Niemczech.
Zdaniem Piątkowskiego osiągnięcie niemieckiego poziomu zamożności jest realne, ale będzie wymagało utrzymania rozsądnej polityki gospodarczej, szczególnie inwestowania w innowacje oraz rozwijania rodzimych przedsiębiorstw i marek.
Jak ocenił, w okolicach 2040 roku Polska może zrównać się gospodarczo z Niemcami, ale na tym nie powinna poprzestać. Za jeszcze ambitniejszy cel uznał osiągnięcie poziomu życia charakterystycznego dla Holandii czy Danii, gdzie dochód na mieszkańca jest około 20 proc. wyższy od średniej unijnej.
Źródło: Republika, Berliner Zeitung, dw.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X