Krzyczał „Allah Akbar” i wjeżdżał autem w ludzi. Jest wielu rannych
Na francuskiej wyspie Oleron doszło do serii dramatycznych zdarzeń. Kierowca samochodu miał z premedytacją potrącać pieszych i rowerzystów, raniąc co najmniej dziesięć osób. Prokuratura potwierdziła, że działał celowo.
Według lokalnych mediów kierowca samochodu celowo wjeżdżał w ludzi, powodując obrażenia u co najmniej dziesięciu osób.
Żandarmeria ustaliła, że sprawcą jest mieszkaniec wsi Cotiniere, położonej około czterech kilometrów od Saint-Pierre-d’Oleron. Mężczyzna działał sam, a po zatrzymaniu został obezwładniony przy użyciu paralizatora.
Prokuratura poinformowała, że działania sprawcy były celowe. W chwili zatrzymania mężczyzna krzyczał „Allah Akbar”. Śledztwo prowadzone jest pod kątem usiłowania zabójstwa, jednak na obecnym etapie sprawą nie zajmuje się prokuratura antyterrorystyczna.
Francuski dziennik „Le Figaro” podał, że napastnik przed zatrzymaniem próbował podpalić swój samochód. Mer Saint-Pierre-d'Oleron Christophe Sueur przekazał, że mężczyzna był znany żandarmerii z powodu „zachowań odbiegających od normy” i problemów z alkoholem.
Po dramatycznych wydarzeniach na wyspę Oleron udał się francuski minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez. Jak przekazano, sytuacja jest pod stałym nadzorem służb i prokuratury.
Źródło: Republika, tysol.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Sakiewicz: reżim Tuska potrafi atakować w strachu-wsadza swoich oponentów do więzienia i łamie prawo
Błaszczak zwrócił uwagę na ważny element zatrzymania Maduro. Mamy taki sam sprzęt, który użyli w Wenezueli Amerykanie
Najnowsze
Błaszczak zwrócił uwagę na ważny element zatrzymania Maduro. Mamy taki sam sprzęt, który użyli w Wenezueli Amerykanie
Maduro i jego żona usłyszą zarzuty. Grozi im do 30 lat więzienia | Przyjaciele Republiki
Rozbito szajkę włamywaczy działających na terenie Gdańska