Mołdawia walczy z dezinformacją. Rosyjskie kanały odcięte
Zakaz transmisji rosyjskich programów informacyjnych i analitycznych oraz pokazywania rosyjskich filmów o tematyce wojennej znalazły się w mołdawskiej ustawie o walce z dezinformacją i propagandą. Podpisała ją prezydent tego kraju Maia Sandu.
Już teraz w związku ze stanem wyjątkowym zakazana jest transmisja programów o tematyce wojennej albo politycznej z krajów, które nie ratyfikowały europejskiej konwencji o telewizji ponadgranicznej, w tym z Rosji.
Podpisana przez prezydent ustawa sprawi, że programy o takiej tematyce z danych krajów nie będą mogły być transmitowane nawet po zakończeniu stanu wyjątkowego, wprowadzonego po inwazji Rosji na Ukrainę. Zakaz nie dotyczy programów rozrywkowych, które nie zawierają treści o charakterze militarnym.
Bez względu na kraj produkcji zakazano też transmisji programów i filmów, usprawiedliwiających wojnę, zaprzeczających zbrodniom wojennym i zbrodniom przeciwko ludzkości, a także takich, które zawierają wezwania do nienawiści.
Przepisy, przyjęte przez parlament na początku miesiąca, najpewniej wejdą w życie w przyszłym tygodniu.
Najnowsze
Andruszkiewicz: gdzie jesteście, kiedy Niemcy plują polskim milionom ofiar wojny w twarz?
Kałużny ostro w Republice o lenistwie Tuska: "Ten człowiek nie pracuje, tylko jeździ na nartach"
Papież wraca do wiernych. Leon XIV rusza w duszpasterską drogę po Rzymie