NATO wysyła wojska na Grenlandię. Biały Dom uspokaja
Biały Dom oświadczył, że obecność wojsk europejskich na Grenlandii – obiecana Danii przez sojuszników NATO – w żaden sposób nie wpłynie na cel prezydenta Donalda Trumpa, jakim jest przejęcie kontroli nad autonomiczną duńską wyspą. Poinformowała o tym rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oświadczyła podczas konferencji prasowej, że rozmieszczenie wojsk europejskich na Grenlandii nie zmieni decyzji prezydenta Donalda Trumpa o dążeniu do przejęcia kontroli nad wyspą.
Nie sądzę, żeby obecność wojsk w Europie wpływała na proces decyzyjny prezydenta ani w jakikolwiek sposób nie zmieni jego celu, jakim jest przejęcie Grenlandii – powiedziała Leavitt, cytowana przez AFP i EFE.
Deklaracja padła dzień po tym, jak Dania ogłosiła natychmiastowe wzmocnienie własnej obecności wojskowej na Grenlandii oraz wspólne ćwiczenia z partnerami europejskimi – w tym Francją, Szwecją, Norwegią i Niemcami.
Według oficjalnego komunikatu Kopenhagi celem tych działań nie jest obrona przed ewentualną inwazją amerykańską, lecz uspokojenie obaw Waszyngtonu dotyczących bezpieczeństwa Arktyki w obliczu rzekomych zagrożeń ze strony Rosji i Chin. Administracja Trumpa od miesięcy powtarza, że obecne amerykańskie instalacje wojskowe na Grenlandii (pochodzące z czasów zimnej wojny) są niewystarczające, a wyspa – bogata w surowce mineralne – ma kluczowe znaczenie strategiczne. Rząd Grenlandii i rząd Danii wielokrotnie podkreślały, że wyspa „nie jest na sprzedaż”. Trump nigdy jednak nie wykluczył przejęcia jej siłą.
W środę 14 stycznia w Białym Domu odbyło się spotkanie wiceprezydenta JD Vance’a i sekretarza stanu Marco Rubio z ministrem spraw zagranicznych Danii Larsem Løkke Rasmussenem oraz grenlandzką minister spraw zagranicznych Vivian Motzfeldt. Strony uzgodniły utworzenie grupy roboczej. Duńscy ministrowie określili jej cel jako „rozwiązanie nieporozumień” z Waszyngtonem. Biały Dom przedstawił jednak inną wersję: grupa ma „kontynuować techniczne rozmowy dotyczące zakupu Grenlandii przez Stany Zjednoczone”. Spotkanie poprzedziło napięte oświadczenia duńskiej premier Mette Frederiksen i ministra Rasmussena o „fundamentalnym dysonansie” z administracją Trumpa w sprawie Grenlandii.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Po 10 Adrian Klarenbach
Wiadomości
Najnowsze