Trump oddał hołd żołnierzom poległym w konflikcie z Iranem
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump uczestniczył w środę w stanie Delaware w ceremonii sprowadzenia do kraju ciał sześciu amerykańskich żołnierzy, którzy zginęli w ubiegłym tygodniu podczas konfliktu z Iranem. Zgodnie z wolą rodzin uroczystość nie była relacjonowana przez media.
Pierwsze amerykańskie ofiary "Epickiej Furii"
Do USA przetransportowano szczątki sześciu członków sił powietrznych, którzy ponieśli śmierć w wyniku katastrofy powietrznego tankowca w Iraku w miniony czwartek. Załoga brała udział w operacji „Epicka Furia”, rozpoczętej przez Stany Zjednoczone 28 lutego przeciwko Iranowi. Wojsko poinformowało, że zdarzenie nie było skutkiem ostrzału ani działań sił przeciwnika czy sojuszników.
Ceremonia odbyła się w bazie lotniczej w Dover. Oprócz prezydenta obecni byli m.in. sekretarz obrony Pete Hegseth oraz przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generał Dan Caine.
"Najtrudniejsze zadanie"
Było to już drugie takie wydarzenie z udziałem Trumpa od początku wojny z Iranem. Jak przypomniała agencja AP, prezydent wcześniej określał tego typu ceremonie jako „najtrudniejsze zadanie”, jakie spoczywa na nim jako zwierzchniku sił zbrojnych.
Według Pentagonu, w trakcie konfliktu zginęło dotąd co najmniej 13 amerykańskich żołnierzy, a około 200 zostało rannych, z czego 10 odniosło ciężkie obrażenia.
Źródło: Republika, Fox News, delawareonline.com, newrepublic.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Papież zwrócił się do Polaków. Mówił o praktykowaniu jałmużny i uczynków miłosierdzia
Jaki: domyślam się z jakiego kraju dzwonili do Donalda Tuska w sprawie SAFE
Telefon Mai Rutkowski do męża w "Królowej przetrwania". Detektyw nagle poprosił o PIN do banku