Wywiad USA nie pozostawia złudzeń: Rosja nie zakończy wojny, Chiny chcą przyłączyć Tajwan
Chiny nie planują obecnie inwazji na Tajwan w 2027 r. i uważają taką operację za ryzykowną - napisano raporcie służb wywiadowczych USA na temat światowych zagrożeń. Wywiad ocenia też, że Rosja nie widzi powodów, by zakończyć wojnę w Ukrainie, choć wysiłki pokojowe USA mogą to zmienić i doprowadzić do odwilży w relacjach z Moskwą.
Opublikowany w środę raport Annual Threat Assessment wskazuje na to, że chińskie władze nie planują obecnie inwazji na Tajwan w 2027 r. ani nie mają ustalonego harmonogramu takiej operacji. Według amerykańskich służb Pekin w 2026 r. będzie nadal dążył do stworzenia warunków ewentualnego zjednoczenia z Tajwanem, unikając jednak bezpośredniego konfliktu. Wywiad USA ocenia, że chińskie kierownictwo woli doprowadzić do zjednoczenia bez użycia siły, ale jednocześnie Armia Ludowo-Wyzwoleńcza kontynuuje rozwój planów i zdolności wojskowych na wypadek, gdyby otrzymała rozkaz opanowania wyspy.
W raporcie podkreślono, że chińscy urzędnicy zdają sobie sprawę z faktu, że desant na Tajwan byłby niezwykle trudny i obarczony wysokim ryzykiem porażki, zwłaszcza w przypadku amerykańskiej interwencji. Niemniej, Pekin publicznie deklaruje, że zjednoczenie jest niezbędne do osiągnięcia celu „odnowy narodowej” do 2049 r. – setnej rocznicy proklamowania ChRL.
Służby USA zwróciły uwagę, że Chiny zastąpiły Rosję jako głównego konkurenta USA m.in. w przestrzeni kosmicznej. Zaznaczyły też, że ChRL znacząco wspiera Moskwę - jej zdolności do prowadzenia wojny w Ukrainie i do łagodzenia efektów zachodnich sankcji.
W części poświęconej Rosji amerykański wywiad ocenia, że Rosja w ubiegłym roku utrzymywała przewagę w wojnie z Ukrainą i nie widzi powodów do zaprzestania walk, dopóki jej siły zyskują teren. Moskwa jest niemal pewna, że zwycięży na polu walki i zmusi Kijów do porozumienia na swoich warunkach. Autorzy raportu zaznaczyli jednak, że amerykańskie wysiłki pokojowe mogą zmienić tę dynamikę i stworzyć warunki do „odwilży” w relacjach z Rosją.
Zdaniem autorów kontynuacja wojny zwiększa ryzyko zarówno niezamierzonej, jak i celowej eskalacji konfliktu do poziomu bezpośredniego starcia Rosji z siłami NATO.
W dokumencie oceniono, że mimo strat wojennych, rosyjskie siły lądowe zwiększają swoją liczebność, a lotnictwo i marynarka pozostają zdolne do działania, a nawet są bardziej skuteczne niż przed pełnowymiarową inwazją. Rosja rozwija systemy broni hipersonicznej, środki antysatelitarne i zdolności podwodne. W ocenie służb najpoważniejszym zagrożeniem ze strony Rosji pozostaje ryzyko tzw. spirali eskalacyjnej, która mogłaby doprowadzić do bezpośrednich działań zbrojnych z NATO, w tym wymiany uderzeń nuklearnych.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Telefon Mai Rutkowski do męża w "Królowej przetrwania". Detektyw nagle poprosił o PIN do banku
Co za mecz! 9 bramek, dublet Lewandowskiego i awans FC Barcelony
Tak się nakręcają hejterzy! Lis z Niesiołowskim: Kaczyński na złość Tuskowi oddałby Polskę Rosji