Korea Północna: najdrobniejszy konflikt może przynieść wojnę
„Korea Północna nie będzie już ograniczała się porozumieniem z 2018 roku o łagodzeniu napięć i rozmieści nowe rodzaje broni przy granicy z Koreą Południową” – ogłosił resort obrony w Pjognjangu w odpowiedzi na częściowe zawieszenie tej umowy przez Seul.
Władze Korei Południowej zapowiedziały wcześniej, że przestaną przestrzegać artykułu porozumienia z 2018 roku, który zakazywał im prowadzenie zwiadu wojskowego terenów przygranicznych. Był to odwet za wystrzelenie przez Koreę Północną jej pierwszego satelity szpiegowskiego. Ministerstwo obrony w Pjongjangu ogłosiło w komunikacie, który przekazała państwowa agencja prasowa KCNA, że od teraz armia Korei Północnej nigdy nie będzie ograniczona porozumieniem wojskowym z 2018 roku. „Natychmiast przywrócimy wszelkie wojskowe środki, które zostały wstrzymane” – napisano. Resort zapowiedział przy tym rozmieszczenie „potężniejszych sił zbrojnych i nowych rodzajów sprzętu wojskowego w regionie wzdłuż wojskowej linii demarkacyjnej”.
„Lekkomyślne działanie wroga polegające na nagłym unieważnieniu niektórych artykułów porozumienia wojskowego (…) jest żywym wyrazem jego wrogości wobec KRLD i odzwierciedleniem jego niepokoju w obliczu zbliżającego się zagrożenia” – oceniono w komunikacie.
Północnokoreańskie ministerstwo obrony ostrzegło też, że przy obecnych napięciach na granicy „każdy drobny czynnik przypadkowy” może „zaostrzyć konflikt zbrojny do całkowitej wojny”, co wynika według niego z „poważnego błędu popełnionego przez politycznych i wojskowych gangsterów” z Korei Południowej.
Najnowsze
Młodzi Polacy startują w dorosłe życie z gigantycznymi długami!
Prezydent Portugalii podpisał ustawę zakazującą używania burki i nikabu w miejscach publicznych
Kolejny Ukrainiec aresztowany za sabotaż na Nord Stream
Stowarzyszenie prawnicze reaguje na atak Tuska przeciwko mec. Lewandowskiemu. "Narusza podstawowe standardy państwa prawa"
Podejrzany o udział w wysadzeniu Nord Stream 2 zatrzymany w Chorwacji. Gmyz o żądaniach Niemiec: "Obawiam się, że Chorwaci będą bardziej ulegli"
„Kawał bydlaka”. Kraskowski ostro o prokuratorze i nowym podejrzanym