Kard. Sarah: Afrykanie chcą, by Papież mówił im o Bogu, a nie o kwestiach społecznych
Papież Leon XIV wyrusza w tym miesiącu w swoją pierwszą afrykańską podróż apostolską, odwiedzając cztery państwa w ciągu 11 intensywnych dni. Wizyta papieska obejmie Algierię, Kamerun, Angolę oraz Gwineę Równikową w dniach 13–23 kwietnia. Afrykanie nie oczekują od Papieża przemówień o ubóstwie i innych problemach. Chcą, by mówił im o Bogu, bo to Bóg jest rozwiązaniem wszystkich naszych problemów – podkreśla kard. Robert Sarah. Przyznaje, że bardzo się cieszy z najbliższej podróży apostolskiej Leona XIV do Afryki. „Będę miał zaszczyt mu towarzyszyć” – dodaje pochodzący z Gwinei kardynał.
Znany z niezłomnej obrony prawd wiary kardynał podkreśla, że afrykańscy katolicy oczekują od Leona XIV umocnienia w wierze. „Jesteśmy Kościołami młodymi, a zatem podatnymi na zranienia. Mamy nadzieję, że nas umocni, ugruntuje naszą wiarę. Jestem przekonany, że to uczyni” – dodaje kard. Sarah w wywiadzie dla telewizji CNEWS.
Zwraca uwagę, że podróż do Afryki rozpoczyna się od Algierii, ojczyzny wielkiego ojca Kościoła, Augustyna z Hippony. Kard. Sarah zauważa, że każdy może się rozpoznać w rysach tego człowieka. Przywołuje jego długi życiowy proces, który zaczyna się od kryzysu i porzucenia rodziny, a znajduje swój finał w Mediolanie, gdzie Augustyn spotkał św. Ambrożego i nawrócił się na wiarę chrześcijańską.
Kard. Sarah ma nadzieję, że wizyta Leona XIV pomoże Afrykanom pójść w ślady św. Augustyna, jak on przeżyć wielkie nawrócenie, takie, które radykalnie zmienia życie po spotkaniu z Chrystusem.
Były prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego podkreśla, że szczególnego wsparcia potrzebują afrykańscy kapłani, bo bez nich nie ma Kościoła, nie ma sakramentów. „To prawda, że nie mamy kryzysu powołań, ale potrzebujemy, by Papież pomógł nam odkryć, czym jest kapłaństwo. Tak jak przeżywał to Jezus i Apostołowie” – mówi kard. Sarah.
Przyznaje, że poważnym problemem jest dziś synkretyzm, przestrzegał już przed nim Benedykt XVI. Dziś bowiem twierdzi się, że wszystkie religie mają taką samą wartość. Nie ważne, czy jesteś muzułmaninem, buddystą, chrześcijaninem. „A to nieprawda – mówi kard. Sarah. – My szanujemy, oczywiście, religie niechrześcijańskie, bo wszystkie są przejawem dążenia człowieka, który chce dosięgnąć Tajemnicy, są jakąś ludzką niezdarną próbą powiedzenia czegoś na temat Boga. I jest to bardzo szlachetne dążenie i godne uznania. Jednakże chrześcijaństwo nie jest ludzką próbą dosięgnięcia tajemnicy, jest głoszeniem tego, że to Bóg dotarł do człowieka, przyszedł do niego, a człowiek ma odpowiedzieć na to objawienie Boga” – mówi afrykański kardynał. Podkreśla, że synkretyzm jest przeszkodą w głoszeniu tej historycznej rzeczywistości, faktu, że to Bóg przyszedł do nas, nam się objawił.
Kard. Sarah wskazuje też na wyjątkową perspektywę, jaką chrześcijaństwo otwiera przed człowiekiem. „Bóg bowiem nie chce, abyśmy pozostali tylko ludźmi, lecz pragnie, byśmy byli jak na początku, podobni do Boga. Stworzył nas przecież na swój obraz i podobieństwo. Tu nie chodzi o nasze ludzkie ambicje, to Bóg nas stworzył podobnymi do siebie. Taki jest cel Komunii, po to przyjmujemy Ciało i Krew Boga. Ktoś powie, że to grzech pierworodny, chcieć być jak Bóg. Nie, grzech pierworodny polega na tym, że sami chcemy stać się bogami. Ale co innego, kiedy pozwalam Bogu, by mnie przemienił, kiedy upodabniam się do Chrystusa. Wtedy Bóg rzeczywiście kształtuje nas na swój obraz i podobieństwo. Natomiast synkretyzm, zrównanie wszystkich religii jest odejściem od tej rzeczywistości, od Wcielenia” – dodaje kard. Sarah.
Goszcząc we francuskiej telewizji CNEWS, podkreśla, że Francja nadal może odgrywać rolę najstarszej córy Kościoła. Choć jest w kryzysie, to jednak nie zaczyna od zera. We francuskim Kościele są miejsca pełne życia, jest wiele wspólnot monastycznych. „To, że ludzie proszą dziś o chrzest nie bierze się znikąd. Wiedzą, dokąd mają wracać. Znajdują coś w Kościele, w klasztorach, parafiach” – mówi afrykański kardynał. Zapewnia, że Kościół bynajmniej nie umarł, jest w nim dużo życia.
Przestrzega jednak przed mentalnością współczesnego człowieka, która udziela się również katolikom. Jest to wrogość względem tradycji, nieumiejętność przyjęcia własnego dziedzictwa, potrzeba wymyślania wszystkiego od nowa. Chrześcijaństwo tymczasem, jak zaświadcza św. Paweł jest przekazywaniem tego, co otrzymaliśmy. Jeśli chcemy wymyślać nowy Kościół, nowe kapłaństwo, to nie będziemy w Kościele Chrystusa – ostrzega kard. Sarah.
Krzysztof Bronk/Vatican News, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X