Nowa wojna. Cywile uciekają z kraju
Przez całą niedzielę dochodziło do ataków rebeliantów Huti na pozycje armii rządowej Jemenu oraz na cele w Arabii Saudyjskiej, a z drugiej działań wojsk jemeńskich i wspierającej je armii saudyjskiej przeciw pozycjom rebelianckim. Szybko rośnie liczba cywilów, którzy uciekają z kraju.
Powiązana ze wspieranymi przez Iran rebeliantami telewizja Al-Masirah poinformowała o dwóch saudyjskich nalotach i ostrzale artyleryjskim prowincji Sada. Ten położony w północno zachodniej części Jemenu region graniczy z Arabią Saudyjską, a zarazem jest bastionem Huti.
Arabia Saudyjska drugi dzień z rzędu wydała ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem ataków w dwóch południowych regionach, w pobliżu Jemenu; w sposób szczególny dotyczą one miast Abha i Chamis Muszajt oraz ich sąsiedztwa.
Huti przyznali w niedzielę, że przeprowadzili atak na „magazyny broni oraz centra dowodzenia i kontroli kierujące agresją przeciwko naszemu narodowi i ludności, które znajdują się w bazie wojskowej Szarura”, przy granicy z Jemenem. Informację tę przekazał rzecznik Huti, Jahja Sari.
W piątek władze Jemenu przyznały, że rebelianci Huti kontrolują całe czerwonomorskie wybrzeże tego kraju. „Wszystko, co pozostawało pod naszą kontrolą na zachodnim wybrzeżu, zostało utracone” – powiedział agencji AFP anonimowy przedstawiciel jemeńskich władz.
Huti zajęli przede wszystkim strategicznie położone porty nad cieśniną Bab al-Mandab oraz archipelag Hanisz, który leży u wejścia do niej od północy. Oznacza to, że przejęli kontrolę nad przeprawą, która łączy Morze Czerwone z Zatoką Adeńską i dalej Oceanem Indyjskim.
Ogłosili zarazem, że transport przez Bab al-Mandab „jest bezpieczny i odbywa się bez zakłóceń, z wyłączeniem jednostek Arabii Saudyjskiej”.
To sytuacja szczególnie niekorzystna dla saudyjskiego przemysłu naftowego, dla którego jest to drugi najważniejszy szlak eksportu surowca. Pierwszy, z Zatoki Perskiej prowadzi przez cieśninę Ormuz, którą od ponad pół roku blokuje Iran. Możliwości techniczne wykluczają natomiast korzystanie z Kanału Sueskiego przez tankowce największych rozmiarów w pełnym załadunku.
Według ONZ od lipca w Jemenie liczba uchodźców wewnętrznych sięgnęła co najmniej 76 tys. osób, a - jak podkreśliła AFP - po ubiegłotygodniowych walkach liczba ta znacząco wzrosła.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X