Gigantyczna demonstracja w Hongkongu! Prawie dwa miliony ludzi na ulicach
Prawie dwa miliony ludzi wzięły dziś udział w demonstracji w Hongkongu. Tak twierdzą jej organizatorzy.
Ubrani na czarno ludzie protestowali przeciwko planowanej nowelizacji prawa, dotyczącego ekstradycji. Domagali się też dymisji szefowej lokalnych władz, Carrie Lam. Wczoraj władze Hongkongu zapowiedziały bezterminowe przełożenie nowelizacji prawa o ekstradycji, ale mieszkańcy wyszli na ulice.
Szefowa administracji Hongkongu przeprosiła za wywołanie "konfliktu i sporu" w mieście. Oświadczenie, wydane przez biuro Carrie Lam, głosi, że "niedociągnięcia w pracy rządu doprowadziły do konfliktu i sporów w społeczeństwie Hongkongu, a także rozczarowały i zaniepokoiły wielu obywateli. Szefowa władz przeprasza obywateli i obiecuje przyjąć ich krytykę w najbardziej szczery i pokorny sposób" - głosi oświadczenie.
Kontrowersyjne prawo o ekstradycji wywołało powszechny sprzeciw Hongkończyków i największe masowe protesty w byłej brytyjskiej kolonii od powrotu Hongkongu do Chin.
Najnowsze
Ziobro: afera Zondacrypto, podobnie jak Amber Gold, są aferami Donalda Tuska
Kreml może zaostrzyć ataki na Ukrainę. Pojawia groźba taktycznej broni jądrowej
Afera wokół „Marki Polska”. W rządzie wskazują wiceministra Borysa