Cios dla oskarżenia Georgescu – kluczowe zeznania wykluczone
Sąd Apelacyjny w Bukareszcie uznał za nielegalne dziesiątki zeznań i materiałów dowodowych w procesie przeciwko nacjonalistycznemu politykowi Călinowi Georgescu, co poważnie osłabia oskarżenie o działania przeciwko porządkowi konstytucyjnemu i zmusza prokuraturę do ponownego rozważenia dalszego prowadzenia sprawy.
Rumuński Sąd Apelacyjny w Bukareszcie wydał 9 marca 2026 roku decyzję, która stanowi poważny cios dla prokuratury w głośnym procesie przeciwko Călinowi Georgescu, dawnemu kandydatowi na prezydenta, który w 2024 roku niespodziewanie wygrał pierwszą turę wyborów prezydenckich.
Sąd, pod przewodnictwem sędziego Mihai Paula Cozmy, stwierdził, że znaczna część dowodów zebranych przez Prokuraturę Generalną została uzyskana w sposób niezgodny z prawem. Decyzja dotyczy przede wszystkim zeznań złożonych przez osoby, które później same stały się oskarżonymi w tej samej sprawie. Zdaniem sądu narusza to zasadę prawa do nie samooskarżania się (prawo do milczenia i ochrony przed samokryminalizacją), zagwarantowaną w rumuńskim prawie karnym.
W efekcie dziesiątki zeznań świadków, nagrania przesłuchań oraz wszelkie odniesienia do nich w akcie oskarżenia zostały uznane za nieważne i wykluczone z materiału dowodowego.
Sprawa wiąże się z zarzutami wobec Georgescu o współudział w próbie działań przeciwko porządkowi konstytucyjnemu oraz szerzeniu fałszywych informacji. Oskarżenie opierało się w dużej mierze na rzekomej współpracy polityka z Horațiu Potrą – byłym członkiem Legii Cudzoziemskiej i liderem grupy określanej przez władze jako struktura paramilitarna. Potra oraz jego krewni i współpracownicy byli oskarżeni o tworzenie nielegalnej grupy zbrojnej.
Po anulowaniu wyników wyborów prezydenckich w 2024 roku przez Trybunał Konstytucyjny (z powodu domniemanych ingerencji i nieprawidłowości w finansowaniu kampanii), Georgescu został wykluczony z powtórzonych wyborów w maju 2025 roku, a przeciwko niemu wszczęto śledztwo karne. Polityk konsekwentnie odrzuca zarzuty, nazywając je polityczną nagonką wymierzoną w krytyka NATO, UE i prounijnego establishmentu.
Sąd dał prokuraturze 5 dni na decyzję: czy utrzymać akt oskarżenia w obecnym kształcie (już bez wykluczonych dowodów), czy też wnioskować o zwrot sprawy do dalszego prowadzenia śledztwa. Decyzja została entuzjastycznie przyjęta przez zwolenników Georgescu, którzy widzą w niej potwierdzenie tez o politycznym charakterze całego postępowania i próbie usunięcia niewygodnej postaci z rumuńskiej sceny politycznej.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X