Dzieci w Londynie: To nie jest prostytucja, to seksualna eksploatacja
Co najmniej 60 nieletnich dziewczyn w południowym Londynie jest obecnie wykorzystywanych seksualnie przez gangi – wynika ze śledztwa BBC.
W południowych dzielnicach Londynu – zwłaszcza w rejonach Lambeth i Southwark – trwa obecnie systematyczna eksploatacja seksualna co najmniej 60 nieletnich dziewcząt, z których najmłodsze mają zaledwie 13–14 lat. Tak wynika z szeroko zakrojonego śledztwa dziennikarzy BBC, opublikowanego 18 lutego 2026 roku. Raport opiera się na rozmowach z dziesiątkami osób, w tym pięcioma ocalałymi, policjantami i specjalistami od przeciwdziałania wykorzystywaniu dzieci.
Dziewczyny – najczęściej z rozbitych, ubogich rodzin, z historią wcześniejszych traum, zaniedbań lub uzależnień – są wciągane w świat gangów na kilka sposobów. Na początku wygląda to niewinnie: prezenty, komplementy, poczucie bycia zauważoną i przynależności do „grupy”. Potem przychodzą pierwsze zadania: przenoszenie narkotyków, przekazywanie paczek, drobne kradzieże, pośredniczenie w wymianie broni. W miarę narastania zależności i długów narkotykowych następuje eskalacja – wymuszony seks z wieloma mężczyznami, traktowany jako „spłata długu”, „rozwiązanie konfliktu” lub po prostu dowód lojalności wobec gangu.
Sierżant detektyw John Knox z Metropolitan Police, który od lat prowadzi sprawy wykorzystywania dzieci w gangach, mówi wprost:
W tych strukturach dziewczyny są na samym dole hierarchii. Zgoda nie istnieje – presja, strach, groźby i kontrola sprawiają, że nie mogą powiedzieć nie. To nie jest prostytucja, to seksualna eksploatacja w ramach zorganizowanej przestępczości młodzieżowej”
Przykłady ocalałych (imiona zmienione):
- Kelly – w wieku 15 lat została wciągnięta przez trzech starszych mężczyzn. Zaczęło się od sprzedaży narkotyków, skończyło na regularnym zmuszaniu do seksu z „klientami” i członkami gangu, żeby „załatwić sprawy”.
- Milly (15 lat) – była przewożona między mężczyznami, czasem nawet 10–15 razy w miesiącu. Często nie pamięta szczegółów, bo wcześniej podawano jej alkohol i narkotyki.
- Ruth – uwodzona emocjonalnie przez miesiące (prezenty, wiadomości, uwaga), zanim pojawiła się presja na seks. Nie widziała w tym początkowo nic złego – myślała, że to „związek” lub „przyjaźń”.
Śledztwo BBC podkreśla, że londyńskie gangi nie mają jednego dominującego profilu etnicznego – w odróżnieniu od głośnych spraw z Rotherham, Rochdale czy Telford, gdzie przeważali mężczyźni pochodzenia pakistańskiego. W stolicy są to multikulturowe grupy – biali Brytyjczycy, czarni, Azjaci, osoby z Bliskiego Wschodu i Europy Wschodniej.
Sprawa wywołała ponowną falę dyskusji politycznej. Sadiq Khan, pytany wcześniej o grooming gangs w Londynie, zaprzeczał, by zjawisko miało skalę znaną z północy Anglii. Po publikacji BBC jego biuro wydało oświadczenie, że „każda forma wykorzystywania seksualnego dzieci jest niedopuszczalna” i że ratusz wspiera działania Metropolitan Police.
Policja podkreśla, że walka z eksploatacją dziewcząt w gangach jest obecnie jedną z priorytetowych operacji w Londynie. Sierżant detektyw Knox szacuje jednak, że liczba 60 to tylko minimalna, potwierdzona obecnie skala w jego rejonie – rzeczywista liczba może być znacznie wyższa.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X