Francja: napastnik odciął mężczyźnie głowę. Miał krzyczeć: "Allah Akbar"
Atak miał miejsce około godz. 17. w pobliżu szkoły. Na miejsce wezwano miejscowych policjantów. W odległości 200 metrów od podejrzanego odnaleziono ofiarę. Według świadka napastnik krzyczał "Allah Akbar" - podały źródła zbliżone do śledztwa.
Sprawca został postrzelony przez policję i zmarł - podała telewizja BFM. Nie jest znany motyw zabójstwa. Francuska prokuratura antyterrorystyczna wszczęła już w tej sprawie śledztwo.
Inne źródła podały z kolei, że ofierze nie odcięto głowy, lecz podcięto gardło.
Według BMFTV zawiadomiono prokuraturę antyterrorystyczną, a na miejsce przestępstwa ma przybyć premier.
Ofiarą był nauczyciel ze szkoły średniej.
Policja próbowała zatrzymać podejrzanego mężczyznę z białą bronią i poważnie go zraniła z broni palnej. Według telewizji BFM napastnik zmarł.
Jak informują nieoficjalnie francuskie media - ofiarą miał być nauczyciel, a zabójcą - rodzic jednego z uczniów. Mężczyzna miał ostatnio prowadzić lekcję na temat wolności słowa i podczas niej pokazać swoim podopiecznym karykaturę Mahometa.
Najnowsze
Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 przeszły do historii. Znicz zgasł
Ciężko choruje, ma kochającą rodzinę, ale potrzebuje też Państwa pomocy
BAFTA 2026 rozdane! Jeden film zmiażdżył konkurencję, a DiCaprio musiał obejść się smakiem