Dramat 9-latka: Zamknięty w furgonetce przez ojca w 2024 r.
We wschodniej Francji policja uratowała 9-letniego chłopca, który od listopada 2024 roku był przetrzymywany przez własnego ojca w zamkniętej furgonetce w skrajnie nieludzkich warunkach.
We francuskiej miejscowości Hagenbach, położonej niedaleko granicy ze Szwajcarią i Niemcami, policja odkryła wstrząsający przypadek znęcania się nad dzieckiem. 9-letni chłopiec został znaleziony w stanie skrajnego wyczerpania – leżał w pozycji embrionalnej, nagi, przykryty tylko kocem, na stosie śmieci i obok własnych odchodów.
Dziecko było silnie niedożywione i nie potrafiło chodzić po wielu miesiącach spędzonych w wymuszonej pozycji siedzącej. Chłopiec przebywał w zamkniętej furgonetce od listopada 2024 roku.
Ojciec 43-latka przyznał, że sam zamknął syna w pojeździe, by „chronić” go przed swoją 37-letnią partnerką, która rzekomo chciała umieścić chłopca w szpitalu psychiatrycznym. Mężczyzna zapewniał, że przynosił dziecku jedzenie dwa razy dziennie i zostawiał wodę w butelkach. Chłopiec zeznawał jednak, że musiał załatwiać potrzeby fizjologiczne do plastikowych butelek i worków na śmieci, a ostatni prysznic wziął pod koniec 2024 roku.
Rodzina mieszkała w bloku razem z dwójką innych dzieci – 12-letnią siostrą i 10-letnią siostrą przyrodnią. Według ojca, jego partnerka nie wiedziała o obecności chłopca w furgonetce. Sąsiedzi widzieli, że dziecko nagle „zniknęło” pod koniec 2024 roku. Rodzice tłumaczyli, że chłopiec został zabrany przez opiekę społeczną. Czasem słyszeli hałasy z furgonetki, ale usłyszeli wyjaśnienie, że to „kot”.
Sprawę ujawnił zaniepokojony sąsiad, który zgłosił policji „odgłosy dziecka” dochodzące z pojazdu. Po sforsowaniu drzwi funkcjonariusze znaleźli chłopca w opłakanym stanie.
Ojciec został postawiony w stan oskarżenia za znęcanie i bezprawne pozbawienie wolności nieletniego, a także za pozbawianie go odpowiedniego odżywiania i opieki medycznej. Został tymczasowo aresztowany.
Partnerka mężczyzny usłyszała zarzuty nieudzielenia pomocy małoletniemu znajdującemu się w niebezpieczeństwie oraz nie powiadomienia o znęcaniu się nad dzieckiem. Została zwolniona do domu pod dozorem sądowym.
Wszystkie troje dzieci zostało umieszczone w pieczy zastępczej do czasu decyzji sądu dla nieletnich.
Sąsiedzi są zszokowani. Jedna z mieszkanek, Danielle, powiedziała:
To naprawdę przerażające. Nie rozumiemy, jak to mogło się wydarzyć. Czujemy się, jakbyśmy żyli w filmie albo w koszmarnym śnie.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X