Dziś umowa z Mercosur, nasze rolnictwo zagrożone. Zdrowie też [SONDA]
Unia Europejska i blok państw Ameryki Południowej Mercosur zawrą w sobotę porozumienie handlowe. Utworzy ono strefę wolnego handlu, która obejmie ponad 700 mln konsumentów. Porozumienia obawiają się europejscy rolnicy. Bać się powinni także konsumenci, ponieważ podpisanie umowy oznacza znaczne ograniczenie dostępu do zdrowych polskich produktów i zastąpienie ich przez produkty zawierające szkodliwe, chemiczne środki, np. pestycydy.
Umowa po latach negocjacji
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen tuż przed wylotem do stolicy Paragwaju Asuncion powiedziała, że UE „napisze historię”.
Po 25 latach negocjacji podpiszemy porozumienie z krajami Mercosuru. Stworzymy największą strefę handlową na świecie, ale nasza wizja sięga dalej. Pracujemy nad tym, żeby do końca tego miesiąca zakończyć negocjacje handlowe z Indiami
- zapowiedziała.
Komisja Europejska widzi w umowie z Mercosurem (Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem) szansę na otwarcie rynków południowoamerykańskich na towary przemysłowe takie samochody, maszyny czy tekstylia. Obecnie są one obłożone cłami na poziomie 35 proc., co utrudnia europejskim producentom handel.
Obawy rolników
Największe emocje budzi część umowy dotycząca rolnictwa. Finalizowaniu prac nad porozumieniem handlowym towarzyszyły protesty rolników w całej Europie, w tym polskich farmerów. Obawiają się oni zalania unijnego rynku tańszą żywnością z Mercosuru, zwłaszcza mięsem. Europejscy rolnicy uważają za niesprawiedliwe m.in. to, że z jednej strony UE nakłada na własnych producentów wyśrubowane standardy, z drugiej - otwiera się na import z krajów, które nie muszą przestrzegać takich obostrzeń.
Przez Europę przetoczyły się w ostatnich miesiącach liczne protesty rolników, którzy protestowali przeciwko zawarciu umowy. Jak na razie okazały się nieskuteczne.
Obawy związane z otwarciem unijnego rynku na produkty rolne z Ameryki Południowej doprowadziły do sprzeciwu części państw europejskich. Przeciwko umowie głosowały Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry.
Wątpliwości nie rozwiała wzmocniona klauzula ochronna do umowy, którą zaproponowała Komisja Europejska. Mechanizm mający chronić rynek przed zaburzeniami wywołanymi wolnym handlem jest częścią wszystkich porozumień handlowych zawieranych przez UE. W przypadku umowy z Mercosurem Wspólnota przyjęła jego wzmocnioną wersję.
Brak zgody Parlamentu Europejskiego
Nadal umowy nie zatwierdził Parlament Europejski. W przyszłą środę, 21 stycznia, izba będzie głosować nad tym, czy zaskarżyć porozumienie z Mercosurem do Trybunału Sprawiedliwości UE. Według części źródeł w PE mogłoby to opóźnić głosowanie nad ratyfikacją umowy przez europarlament o kilka miesięcy.
Komisja Europejska nie przesądziła, czy skorzysta z przewidzianej w traktatach ścieżki, która pozwala na wejście w życie umowy przed jej zatwierdzeniem przez PE.
Mercosur a zdrowie
Wśród konsumentów pojawiają się coraz częściej obawy o jakość produktów, które masowo będą sprowadzana z Ameryki Południowej.
W części krajów Mercosur dopuszczone są środki ochrony roślin i leki weterynaryjne, które w UE są zakazane lub silniej ograniczone. Ryzyko dotyczy pozostałości pestycydów oraz antybiotyków w mięsie.
W mięsie z Mercosur mogą znajdować hormony wzrostu. UE zakazuje stosowania hormonów wzrostu w produkcji wołowiny. Obawy dotyczą skuteczności kontroli i identyfikowalności produktów importowanych.
Do tego należy dodać, że systemy kontroli w krajach Mercosur są zróżnicowane; UE wymaga spełnienia swoich norm, jednak skala importu rodzi pytania o egzekwowanie standardów.
Intensywna hodowla zwierząt z użyciem antybiotyków może zwiększać ryzyko oporności bakterii, co ma znaczenie dla zdrowia populacyjnego.
Źródło: Republika, PAP, Farmer, rmf24.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X