Fragment Donbasu zmieni nazwę na cześć Trumpa?
W ostatnich miesiącach przedstawiciele ukraińskich władz zaproponowali podczas negocjacji, by część Donbasu nosiła nazwę „Donnyland” - napisał „New York Times”. Miałoby to uhonorować prezydenta USA Donalda Trumpa.
Tereny cały czas kontrolują Ukraińcy
Termin ten jest wykorzystywany w rozmowach, ale nie wiadomo, czy pojawił się w jakichkolwiek oficjalnych dokumentach. Negocjatorzy zasugerowali też, by Rada Pokoju Trumpa odegrała rolę w administrowaniu tym obszarem.
Mowa o fragmencie obwodu donieckiego, który jest pod kontrolą sił ukraińskich. Ta część Donbasu pozostaje jednym z głównych punktów spornych w negocjacjach.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że nie odda tego obszaru Rosjanom. Zadeklarował natomiast, że jest otwarty na pomysł utworzenia tam strefy zdemilitaryzowanej albo wolnej strefy ekonomicznej.
Na razie to jedynie pomysł
„Donnyland” nawiązuje zarówno do nazwy regionu, jak i imienia prezydenta USA. Kiedy jeden z ukraińskich negocjatorów po raz pierwszy wspomniał o tej nazwie, częściowo żartobliwie, miało to na celu przekonanie administracji Trumpa do silniejszego sprzeciwu wobec rosyjskich żądań terytorialnych - przekazały trzy osoby zaznajomione z rozmowami.
Według źródła ukraiński negocjator zaprojektował nawet flagę (zielono-złotą) i hymn „Donnylandu”, wykorzystując do tego ChatGPT. Nie wiadomo, czy zaprezentowano je Amerykanom.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X