Nie żyje noworodek. Miał kontakt z podłogą? Prokurator sprawdza
Prokuratura Rejonowa w Zabrzu prowadzi śledztwo w sprawie śmierci noworodka w Szpitalu Miejskim w Zabrzu-Biskupicach. Chłopczyk, mimo specjalistycznej opieki, zmarł po sześciu dniach.
Prokuratura Rejonowa w Zabrzu wszczęła śledztwo w sprawie śmierci noworodka, który przyszedł na świat 6 maja 2026 roku w Szpitalu Miejskim w Zabrzu-Biskupicach. Chłopczyk od pierwszych chwil życia znajdował się pod specjalistyczną opieką lekarską, jednak zaledwie sześć dni później – 12 maja – stwierdzono jego zgon.
W mediach społecznościowych i nieoficjalnych doniesieniach pojawiły się informacje, jakoby dziecko mogło mieć kontakt z podłogą. Śledczy na razie nie potwierdzają tych doniesień i badają wszystkie okoliczności zdarzenia. Postępowanie toczy się z artykułu 155 Kodeksu karnego, czyli w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.
Najważniejsze dla sprawy będą wyniki sekcji zwłok, którą wykonują biegli z Zakładu Medycyny Sądowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. To właśnie opinia specjalistów ma pokazać, czy na ciele noworodka były jakiekolwiek obrażenia zewnętrzne lub wewnętrzne i czy mogły one mieć związek ze śmiercią dziecka.
Jak przyznał zastępca prokuratora rejonowego Jarosław Dorczak, postępowanie jest utrudnione – przez pewien czas nie można było przeprowadzić czynności z matką noworodka ze względu na jej zły stan zdrowia.
Źródło: Republika/Zabrze24.info
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X