Afryka domaga się uznania handlu niewolnikami za zbrodnię przeciwko ludzkości
Państwa zrzeszone w Unii Afrykańskiej wzywają Organizację Narodów Zjednoczonych do uznania transatlantyckiego niewolnictwa za "najpoważniejszą w najnowszej historii zbrodnię przeciwko ludzkości". Popierający inicjatywę prezydent Ghany John Dramani Mahama zamierza przedstawić ją w marcu podczas posiedzenia ONZ.
Jak przypomina portal dw.com, historycy są zgodni co do tego, że handel niewolnikami między XV a XIX wiekiem – uprowadzenie milionów ludzi z Afryki do Ameryki Północnej, Środkowej i Południowej – był jedną z największych tragedii w dziejach ludzkości. "Szacuje się, że w ciągu około 400 lat deportowano ponad 15 milionów mężczyzn, kobiet i dzieci. Inne źródła mówią o 12–12,8 milionach uprowadzonych. Około 10,7 miliona z nich dotarło do Ameryki żywych; od 1,5 do 2 milionów ludzi zmarło podczas przeprawy przez ocean", czytamy w niemieckim portalu.
Cytowany przez dw.com ghański ekspert ds. praw człowieka Kojo Asante, uważa inicjatywę Unii Afrykańskiej za przedsięwzięcie o „historycznym i prawnym znaczeniu”. W wywiadzie dla dw.com Asante podkreślił, że "transatlantycki handel niewolnikami wywarł głęboki wpływ na dotknięte nim kraje, a jego skutki odczuwalne są do dziś. Od dawna państwa dążą do uznania i przynajmniej przeprosin ze strony dawnych sprawców. Dla niektórych rządów jest to trwająca od dziesięcioleci walka polityczna".
Zainteresowanie niemieckich mediów działaniami Unii Afrykańskiej nie jest przypadkowe. Zanim jeszcze Niemcy dopuścili się ludobójstwa w Europie zasłynęli z niego w swoich afrykańskich koloniach - w tym przede wszystkim w Namibii.
To właśnie w Namibii Niemcy dopuścili się pierwszego ludobójstwa w XX wieku - mordując dziesiątki tysięcy ludzi z plemion Herero i Nama. Choć w 2021 roku rząd w Berlinie ogłosił, że w ramach „gestu pojednania” przekaże Namibii 1,1 miliarda euro to skończyło się, przynajmniej do teraz, na pustych obietnicach. W ciągu pięciu lat nie opracowano nawet harmonogramu wypłat, a rząd RFN zmienił narrację bezczelnie utrzymując, że „odszkodowania się nie należą”, bo w czasach kolonialnych „nie istniało zobowiązanie międzynarodowe”.
Niemiecka buta to, jak widać, niemieckie DNA.
Źródło: Republika, dw.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X