Atak rakietowy na konwój humanitarny. Zbombardowano biuro Czerwonego krzyża
Rosjanie ostrzelali rakietami Grad konwój humanitarny jadący do Mariupola; nikt nie ucierpiał dostawy nie zostały zniszczone. Zbombardowano też biuro Czerwonego krzyża - poinformował w nocy z wtorku na środę doradca mera Mariupola Petro Andruszczenko, cytowany przez Ukrinform.
Andruszczenko ocenił, że zaatakowanie zarówno konwoju, jak i biura Czerwonego Krzyża nie było przypadkiem. "Cel, do którego zmierzał konwój humanitarny był zachowany w tajemnicy. Zatem okupanci założyli, że udaje się on do składów Czerwonego Krzyża" - wyjaśnił.
Dodał, że dostarczanie pomocy humanitarnej utrudniają poważnie zniszczenia infrastruktury.
Ukrinform przypomina, że Rosjanie ostrzeliwują konwoje z pomocą humanitarną od trzech dni.
ZOBACZ: Węgry wspierają wojnę Putina. Orban nie pozwoli na sankcje
Wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk zapowiedziała, że w środę strona ukraińska "zwróci się ponownie do rosyjskich najeźdźców o otworzenie korytarza humanitarnego między Mariupolem a Zaporożem".
Ukraina stara się dostarczyć 90 ton żywności, leków i wody do oblężonego Mariupola.
Najnowsze
Kolejny wątek afery Konieczyńskiej. "Od wielu miesięcy wiedzą o skandalu"
PiS chce deportować część Ukraińców. Śliwka: nasza propozycja jest propolska
Rekord na kanale La Manche. 230 migrantów stłoczonych na jednym pontonie