Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński podczas G20 w Asheville: Decyzja NBP o zwiększeniu zasobów złota do 700 ton spotkała się z dużym zainteresowaniem uczestników G20.
15:17 Niemcy: Przy stacji transformatorowej w Turnow-Preilack w Brandenburgii, nieopodal dużej elektrowni węglowej Jaenschwalde, znaleziono ładunki wybuchowe. Domniemanym celem miała być rozległa awaria zasilania w elektrowni węglowej Jaenschwalde
14:32 Norwegia: Nowy król Haakon VIII złożył przysięgę przed parlamentem
13:01 Polska: Wybory przedterminowe wójta gminy Górowo Iławeckie zarządzone na 25 października
12:35 Małopolskie: Zmarł 15-latek potrącony w Zadrożu; zarzuty i areszt tymczasowy dla sprawcy
11:25 Warszawa: 67 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania władz miasta
09:57 Śląskie: Policja zatrzymała podejrzanego o zgwałcenie sprzed 24 lat
09:30 Kanada: Kobieta, która oskarżyła byłego prymasa Kanady, będzie musiała zapłacić mu odszkodowanie
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Piotrkowie Trybunalskim zaprasza do złożenia podpisów pod projektem ustawy STOP Banderyzmowi 31.08 i 1.09. w godz. 10-18.00 przed garlerią handlową Fokus
Wydarzenia W 87. rocznicę niemieckiej napaści na Polskę Warszawski Klub „Gazety Polskiej”, ROG i Wolni Polacy zapraszają 1 września o godz. 18:00 pod ambasadę RFN, ul. Jazdów 12/2 w Warszawie na pikietę pamięci o niemieckich zbrodniach i koniecznych reparacjach
Wydarzenie Ryszard Majdzik zaprasza 1 września o godz. 18:00 przed Konsulat Niemiec przy ul. Stolarskiej w Krakowie na pikietę w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej pod hasłem “Pamięć! Prawda! Reparacje!”.
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na obchody 87 rocznicy wybuchu II Wojny Światowej 1 września, godz. 17:00 Msza Św., złożenie kwiatów oraz dalsze uroczystości. Cmentarz Świętego Rocha w Łukowie.
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II, Ruch Obrony Granic zapraszają na pikietę "Pamięć! Prawda! Reparacje!" 1 września, godz. 18:00 pod konsulatem RFN al. Zwycięstwa 23
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań oraz Strażnica Ruchu Obrony Granic w Poznaniu, zapraszają na protest w 87 rocznicę wybuchu II Wojny Światowej, 1 września, godz. 18:00 pod Konsulat Honorowy Niemiec, ul. Iłłakowiczówny 11, Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Jastrzębie-Zdrój zaprasza na obchody 87 rocznicy wybuchu II Wojny Światowej 1 września, godz. 17:00 Tablica Rotmistrza Witolda Pileckiego os. Przyjaźń, Jastrzębie-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubin zaprasza na Koncert patriotyczny Pawła Piekarczyka w hołdzie ofiarom Zbrodni Lubińskiej i II wojny światowej. 2 września, godz. 19:00 Kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Lubinie
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 - ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub “Gazety Polskiej” zaprasza 17 września o godz. 17:00 na mszę św. w intencji Ojczyzny w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, kościół pw. Zesłania Ducha Świętego przy ul. Broniewskiego 44 w Warszawie

Sumliński otwarcie o ... "żydowskich obozach śmierci". PRZECZYTAJ!

Źródło:

Od nas i tylko od nas zależy – od naszej determinacji, konsekwencji i odwagi - jak długo w imię poprawności politycznej pozwolimy na przedstawianie nas, jako narodu morderców, kolaborantów i tchórzy, którym to narodem, w przeciwieństwem do wielu innych, nigdy nie byliśmy! - pisze Wojciech Sumliński na swoim Facebooku.

Bardzo żałuję, że w związku z krótkim pobytem z rodziną w Tatrach nie będę mógł skorzystać z zaproszenia Macieja Pawlickiego do udziału w dzisiejszym programie „Studio Polska” poświęconego „Polish Death Camps”. Żałuję, bo temat ważny, a jego konsekwencje bardziej dalekosiężne, niż wielu osobom mogłoby się wydawać. Zrozumiałem to po wyjeździe za Ocean, do Kanady i Stanów Zjednoczonych, gdy od mieszkających tam Polaków dowiedziałem się, jak wielka jest ignorancja historyczna tamtejszych społeczeństw. Wioletta Kardynał, mieszkająca w Toronto wspaniała polska dziennikarka, z rodziną której się zaprzyjaźniłem, uświadomiła mi, że dla przeciętnego mieszkańca Kanady czy Stanów Zjednoczonych słowo „nazista” z pokolenia na pokolenie brzmi coraz mniej znajomo, a jeśli już brzmi znajomo, to bardziej kojarzy się z Polską, aniżeli z Niemcami. Po tym, gdy synowie Wioletty Kardynał „dowiedzieli się” w kanadyjskiej szkole „prawdy” o roli Polaków w II wojnie światowej i gdy okazało się, że owa specyficznie rozumiana „prawda” nie jest wynikiem indolencji kanadyjskiego nauczyciela historii, lecz efektem zapisów programowych opracowanych dla kanadyjskich szkół, wspomniana dziennikarska za własne pieniądze objechała pół świata, by nakręcić film dokumentalny pt. „Upside down” (Do góry nogami) pokazujący, jak bardzo i jak metodycznie zakłamuje się odpowiedzialność za niemieckie zbrodnie z okresu II wojny światowej. Nie trzeba specjalnej wnikliwości, bo tak naprawdę wystarczy jedynie uczciwość i otwarcie oczu, by zauważyć, komu na tym zależy. Są środowiska w Niemczech, Stanach Zjednoczonych i Izraelu, które w tej sprawie od lat wykonują gigantyczną pracę polegającą na zrzucaniu odpowiedzialność za zbrodnie II wojny światowej na „nazistów”, których narodowość w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych, jak świetnie pokazała to w/w Autorka filmu „Upside down”, już dziś – gdy jeszcze żyją świadkowie historii! – bardziej utożsamiana jest z Polską niż z Niemcami. To nie przypadek, że pewne wpływowe środowiska niemieckie i żydowskie w tej sprawie grają do jednej bramki, choć cele mają przecież różne. Pierwszym - rzecz oczywista jak to, że woda jest mokra – chodzi o rozmycie, a najlepiej o przerzucenie odpowiedzialności za ich zbrodnie, drugim zaś o rzekomo należne gigantyczne odszkodowania od Polski (za co?), który te temat powraca jak bumerang. Nie pomoże zaklinanie rzeczywistości, poprawność polityczna, ani zapewnienia o przyjaźni polsko niemieckiej czy polsko izraelskiej. Gdy w grę wchodzą twarde interesy, a „na stole” leżą wielkie pieniądze, prawda historyczna staje się ich ofiarą - i tak zrodził się mit o „polskich obozach koncentracyjnych” czy później o „polskich obozach śmierci”. Tłumaczenie, że sformułowanie jest poprawne bo przecież obozy te były umiejscowione na terenie Polski jest równie nikczemne i absurdalne, jak nikczemne i absurdalne byłoby mówienie i pisanie np. o „żydowskich obozach śmierci”, bo – jakby w oparciu o podobnie idiotyczną „logikę” mógł ktoś uzasadniać - byli w nich przecież w dużej mierze zamykani Żydzi. Jest zatem wielka praca do przepracowania i nie łudźmy się, że ktokolwiek wykonał ją za nas. Kłamstwa i manipulacje będą trwały tak długo, jak długo nie postawimy twardego oporu podłym oszczercom - z którejkolwiek bądź strony oszczerstwa by nie pochodziły. Pewność swoją czerpię z rozmowy z Andrzejem Pileckim, synem Rotmistrza Pileckiego, którego onegdaj wiozłem z Warszawy do Kazimierza n. Wisłą, w związku z otworzeniem ulicy imienia Rotmistrza. Andrzej Pilecki opowiedział mi niezwykłą historię. Któregoś razu zgłosili się do niego „ważni ludzie z Hollywood” z pytaniem: „czy pan wie, że pana tata miał korzenie żydowskie? Andrzej Pilecki zaprzeczył, „rewelacje” nazwał bzdurą. W odpowiedzi usłyszał: „O pana bohaterskim ojcu wiedzą co poniektórzy w Polsce, ale nic nie wie świat. A my mamy wielomilionowy budżet i największe gwiazdy Hollywood. Proszę nie przeszkadzać, bo przecież ojciec mógł mieć korzenie żydowskie, a pan mógł o tym nie wiedzieć”. Na kolejne dementi ważni ludzie z Hollywood poprosili o przemyślenie sprawy, później przyjechali raz jeszcze, pisali i dzwonili, przekonywali i namawiali. Andrzej Pilecki nie zgodził się jednak „uczynić” z ojca Polaka – Żyda, którym przecież Rotmistrz nie był. Gdyby się zgodził, jakże „prawdziwy” mógłby powstać hit – historia bohaterskiego Żyda, który ucieka z „polskiego obozu koncentracyjnego”, a następnie zostaje zamordowany przez Polaków (bo przecież oprawcy Rotmistrza nosili polskie mundury). Taki film nie powstał tylko dlatego, że na przeszkodzie stanął dzielny syn dzielnego człowieka. I nie ważne, że film, który dzięki postawie Andrzeja Pileckiego nie powstał, nie miałby nic wspólnego z prawdą. Ważne, że byłby po tzw. „linii”, jak „po linii” jest pisanie dziś o „polskich obozach śmierci”. 

Od nas i tylko od nas zależy – od naszej determinacji, konsekwencji i odwagi - jak długo w imię poprawności politycznej pozwolimy na przedstawianie nas, jako narodu morderców, kolaborantów i tchórzy, którym to narodem, w przeciwieństwem do wielu innych, nigdy nie byliśmy! Droga walki o prawdę nigdy nie jest łatwa i nie będzie łatwa także i tym razem, ale - paradoksalnie - jest prosta. Jest prosta, bo jak mówił błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko, gdy nie wiesz, czego się trzymać, trzymaj się prawdy, a wszystko stanie się proste. 

I tylko tyle - i aż tyle - chciałem dziś Państwu powiedzieć w programie „Studio Polska” w TVP…  

Wojciech Sumliński

     
Facebook