Hałasowały, szły z psami, a niedźwiedź i tak je zaatakował
Kobieta została zaatakowana przez niedźwiedzia brunatnego podczas wędrówki z przyjaciółką i trzema psami w pobliżu parku stanowego na Alasce.
Do zdarzenia doszło w sobotę późnym popołudniem niedaleko osiedla Bear Valley, tuż przy Chugach State Park w południowym Anchorage. Poszkodowana odniosła obrażenia niegroźne dla życia i według władz ma w pełni wyzdrowieć.
Kobieta wraz z towarzyszką i trzema psami szła nieoficjalną, wydeptaną przez użytkowników ścieżką, która stromym zygzakiem wspina się po zboczu porośniętym gęstą roślinnością. Gęste zarośla znacząco ograniczały widoczność i zwiększały ryzyko niespodziewanego spotkania z dzikimi zwierzętami. Niedźwiedź wyskoczył nagle z gęstych olszyn, zaatakował jedną z hikerek i od razu oddalił się z miejsca zdarzenia.
Jeden z psów ofiary biegał bez smyczy i podczas ataku odłączył się od grupy. Inna grupa wędrowców odnalazła później zwierzę bez obrażeń i bezpiecznie odesłała je do domu.
Funkcjonariusze Departamentu Ryb i Zwierzyny Alaski wskazują, że o tej porze roku niedźwiedzie często bronią źródeł pożywienia – w okolicy niedawno znaleziono zabitego łosia. Silny wiatr i zła pogoda mogły dodatkowo utrudnić zwierzęciu wcześniejsze zauważenie ludzi i psów, mimo że hikerzy starali się hałasować.
Na miejsce przybyły służby z kilku agencji, w tym policja Anchorage, straż pożarna oraz tropiciele dzikiej przyrody. Policjanci wspięli się ścieżką, by odnaleźć ranną kobietę, a strażacy zniesli ją następnie w dół i przewieźli do szpitala. Podczas akcji ratunkowej funkcjonariusze wypuścili drona, który zlokalizował niedźwiedzia w pobliżu. Monitoring zwierzęcia pozwolił bezpiecznie zakończyć ewakuację poszkodowanej.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X