Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
WAŻNE! Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” i Republika przygotowały „Poradnik dla funkcjonariuszy policji”. Czytamy w nim m.in. że policjant może w określonych okolicznościach odmówić wykonania rozkazu. Więcej na tvrepublika.pl
22:56 Europa: Sąd Rejonowy Katowice-Wschód odmówił w piątek zastosowania aresztu tymczasowego wobec urzędującego posła na Sejm, , ściganego przez Prokuraturę Europejską. Poseł – Wojciech Król z Koalicji Obywatelskiej – usłyszał wcześniej zarzuty korupcyjne
05:04 USA: Rozpoczęło się przedterminowe głosowanie w wyborach do Kongresu
04:17 USA: Departament Stanu zatwierdził sprzedaż pakietu obrony powietrznej Ukrainie za 2,7 mld dolarów
03:07 Luksemburg: Lotnisko w stolicy Wielkiego Księstwa, na krótko przerwało pracę w nocy z piątku na sobotę po wykryciu dronów
02:47 Mozambik: Co najmniej 24 osoby zginęły w zderzeniu autokaru i wojskowej ciężarówki
00:55 Świat: Dania, Grenlandia i USA zamierzają w przyszłym tygodniu podpisać porozumienie wzmacniające bezpieczeństwo Arktyki i Północnego Atlantyku
00:29 USA: Trump podpisał ustawę o cłach na państwa importujące rosyjską ropę i gaz
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Spotkanie odwołane ODWOŁANE SPOTKANIE - Klub "Gazety Polskiej" Koszalin informuje, że spotkanie z dr. Oskarem Kidą oraz posłem Januszem Kowalskim, zaplanowane na 19 września, zostało odwołane
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", 20 września, w godz. 10:00-16:00 na Rynku Wielkim obok schodów ratusza w Zamościu
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza 20 września w godz. 9-16 na spotkanie z okazji Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę, ul. Klasztorna (przy wjeździe na parking)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Świdnica oraz Świdnickie Stowarzyszenie Patriotyczne zapraszają na obchody 87. rocznicy Agresji Sowieckiej na Polskę i Dzień Sybiraka. 20.09, godz. 12:00, Msza Św. w Sanktuarium Św. Józefa w Świdnicy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Myślenice zaprasza na spotkanie z Barbarą Nowak byłą kurator oświaty w Małopolsce 21 września, godz. 19:00 Dom Katolicki ul. 3-go Maja 1a, Myślenice
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Koronowo zaprasza na spotkanie Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 22 września, godz. 19:00 Dom Św. Józefa przy Parafii WNMP, ul. Bydgoska 23, Koronowo
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Łazy zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 25 września, godz. 16:00 Sala przy kościele Św. Michała Archanioła, ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Szczecin zaprasza na spotkanie z posłami, Dariuszem Mateckim i Mariuszem Goskiem, 26 września godz. 17:00, Aula Collegium Salezjanum, ul. Św. Jana Bosko 1, Szczecin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdynia zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, 26 września, godz. 16:00, Cech Rzemiosła i Przedsiębiorczości, ul. 10 Lutego 33, Gdynia
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z Adamem Borowskim oraz Pawłem Piekarczykiem, 27 września (niedziela), g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub "GP" Częstochowa zaprasza na spotkanie z prawnikami stowarzyszenia Veritas et Ius - Piotrem Schabem, Kamilą Borszowską-Moszowską, dr. Michałem Skwarzyńskim i dr. Oskarem Kidą 27.09 godz. 16:00, Aula Tygodnika „Niedziela" ul. 3 Maja 12, Częstochowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy 29 września, godz. 18:00 Bistro Ostoja, os. Zielony Romanów, ul. Romanowska 55N, Łódź
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", od poniedziałku do piątku w godz. 12:00-18:00 Księgarnia ZBROJA, plac Wszystkich Świętych 9, Kraków
WYDARZENIE Klub „Gazety Polskiej" w Rypinie zaprasza na wystawę „Niedokończone Msze Wołyńskie", dostępną do 30 września, oraz do obejrzenia największych witraży w Europie w parafii pw. św. Stanisława Kostki, ul. A. Podlesia 6, Rypin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Los Angeles II zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Prezesem TV Republika, 6 października, godz. 19:00 (7 PM) 3424 Adams Boulevard (sala parafialna) Los Angeles, CA 90018
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 połączoną ze zwiedzaniem Mediolanu, Verony, Nicei, rejsem po jeziorze Garda- ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl

„Stachu! Coś Ty zrobił!”. Rzecz o Stanisławie Broniewskim

Źródło: Wikipedia/ Romuald Pasternak/ CC-BY-SA 3.0

HISTORIA | - Stachu! Coś Ty zrobił! Miałeś możność zostać patronem całego harcerstwa, zostałeś patronem małej garstki - usłyszał Stanisław Broniewski "Orsza", kiedy w latach 80. poparł inicjatywę powołania do życia Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej.

ODNALEŹĆ DROGĘ WE WŁASNYM KRAJU

Ostatnia  dekada  PRL  to  okres  zmiany świadomości  społecznej,  narastającego  niezadowolenia,  które  spowodowało  jawny sprzeciw  wobec  władzy,  wyrażony  falą  strajków  na  terenie  całego  kraju.  Zmiana ta, pociągnęła za sobą więcej konsekwencji niż tylko polityczne. Przyczyniła się do tego, że młodzież wychowana w PRL-u zaczęła odczuwać potrzebę innej rzeczywistości. Innej od  tej,  która  niszcząc  dotychczasowe  wartości  i  autorytety,  takie  jak  Kościół,  rodzina, nauczyciele, niezależne organizacje młodzieżowe, nie zaproponowała jej nic w zamian. To, co  serwowano  jako  wartości  socjalizmu,  było  dla młodzieży  puste,  niezrozumiałe. Zaczęła  się  więc  w  tamtym  okresie  bardzo  aktywizować  społecznie  i  politycznie.  Rozpoczął  się  bunt,  poszukiwanie  wiarygodnego  systemu  wartości,  wzorców,  które pomogą  jej  odnaleźć  własną  drogę  we  własnym  kraju.  Sięgała  do  tych nieskompromitowanych, niezwiązanych z mijającym systemem.

Właśnie wtedy polscy harcerze rozpoczęli  walkę o moralną odnowę ruchu harcerskiego, o uniezależnienie ZHP od kierowniczej roli partii, usunięcie obcej ideologii socjalizmu oraz powrót do tradycyjnych harcerskich metod wychowawczych. Na drodze tej, młodzież napotkała dylematy, do których rozstrzygnięcia potrzebowała osób, które wskażą jej kierunek. A kto, jeśli nie legendy Szarych Szeregów mógł wiedzieć więcej o prawdziwym harcerstwie?

Jednym z tych, do których się zwróciła był Stanisław Broniewski. „Orsza” to legendarny Naczelnik Szarych Szeregów, dowódca największej akcji zbrojnej w okupowanej Warszawie – Akcji pod Arsenałem, współtwórca programu wychowania przez walkę ujętego w trzech hasłach: „Dziś – Jutro – Pojutrze”, uczestnik Powstania Warszawskiego. Dla młodych ludzi zrzeszonych w ZHP w okresie powojennym był jednym z symboli prawdziwego harcerstwa, tego które znali z „Kamieni na szaniec”, nie skażonego komunistyczną ideologią.

ODRODZENIE - TAK. ALE JAK?

To wybór sposobu przeprowadzania zmian, rozliczenia z minionym okresem okazał się największym problemem młodzieży, która przez lata tkwiła w organizacji wykorzystywanej jako narzędzie do wychowywania „dla socjalizmu”. Pojawiły się wówczas różne wizje sposobu dokonywania tych zmian. Różnica zdań zawierała się nie tylko w odmienności światopoglądowej czy politycznej, ale przede wszystkim w ocenie powojennej działalności Związku i wierze w jego wewnętrzne możliwości reformacyjne. Z czasem – mówiąc w wielkim uproszczeniu – wyklarowały się trzy opcje, które wyrażały się w działaniach trzech inicjatyw: ZHP, ZHR, ZHP-1918.

Były osoby, które tak jak Tomasz Strzembosz w okresie przełomu były gorącymi orędownikami stworzenia niezależnej organizacji harcerskiej. Uważali, że „tak jest lepiej niż gdyby miała być taka „jedność” jak w latach 1956-1989, z wyrzuceniem precz inaczej myślących i niemożnością budowania organizacji według własnego serca, a nie z nakazu „siły przodującej”. Strzembosz pisał, że praca w ZHP nie jest możliwa, bo „dla zbyt wielu ludzi skrót „ZHP” znaczy już coś innego niż w 1939 roku, niż w roku 1945, niż w roku 1948. Ktoś pobrudził nam piękny sztandar”. Uważał, że nie da się zapomnieć o tym, co przez 45 lat działo się w Związku, ponieważ „za wielu ludzi cierpiało za krzyż harcerski, także od „własnego ZHP” by napisana lekką ręką przez peerelowskiego „działacza” „gruba kreska” wystarczyła”. Osoby utożsamiające się z jego opinią wstąpiły w szeregi nowej organizacji - ZHR. Ale byli też instruktorzy bardzo przywiązani do nazwy i tradycji ZHP i postanowili o to zawalczyć, jednocześnie odcinając się od ówczesnego ZHP. Ci działacze stworzyli ZHP-1918. Inni chcieli w Związku pozostać, wierząc w możliwość prawdziwej przemiany. Nie rozumieli powodów, dla których miałaby powstać inna organizacja.

Stanisław Broniewski wsparł swym autorytetem wszystkie – jakże ze sobą sprzeczne - inicjatywy.

"ORSZA" DLA JEDNOŚCI HARCERSTWA

Na początku lat 80.”Orsza” wspierał inicjatywy mające na celu odrodzenie harcerstwa. Oficjalnie poparł działania Kręgów Instruktorów Harcerskich im. Andrzeja Małkowskiego (KIHAM) i wszedł w skład „Seniorów Ruchu Harcerskiego – Przyjaciół Porozumienia”. Trwał jednak w przekonaniu, że prawdziwe harcerstwo może odrodzić się tylko w jedności ruchu harcerskiego, stąd nie był zwolennikiem rozłamu w ZHP. Jeszcze w roku 1988 mówił: „Wiele młodzieży chciało i ciągle chce odchodzić z organizacji i zakładać swoje własne struktury. Wydawało się jednakże, i wydaje się nadal - przy całym rozumieniu i szanowaniu owego naturalnego odruchu – że nie tędy droga. Po pierwsze, chodziło i chodzi o tę ogromną dwumilionową masę młodzieży, którą zgromadziła organizacja ZHP. Wyjście tych, którzy czują prawdziwy ruch i którzy nim są, pozostawiłoby w organizacji bezkształtną masę młodzieży bez wzorców”.

"STACHU! COŚ TY ZROBIŁ!"

Początkowe jego apele o trwanie w ZHP zakończyły się jednak w lutym 1989 roku, kiedy wsparł swoim autorytetem powstanie Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. Zarzucano mu wówczas brak konsekwencji. Jego przyjaciel z Szarych Szeregów Stefan Mirowski, zdziwiony tą decyzją, miał mu wówczas powiedzieć: „Stachu! Coś Ty zrobił! Miałeś możność zostać patronem całego harcerstwa, zostałeś patronem małej garstki”. Broniewski prosił wcześniej  Mirowskiego, aby ten również wsparł swoim autorytetem ZHR. Mówił przy tym, że ZHP jest nienaprawialny i niereformowalny, że nie można popierać organizacji, która nie ma Boga w Przyrzeczeniu. Przewidywał także, że ZHR „wyssie” z ZHP wszystko co wartościowe, a reszta sama runie. Mirowski zaś potrzeby istnienia ZHR ani pomagania jego rozwojowi nie widział. Uważał także, że gdyby nie „legenda Orszy”, ZHR nigdy nie osiągnął by takiej liczebności.

Broniewski tłumaczył się z podjętej decyzji podczas zebrania, które odbyło się 25 lutego w Warszawie: „Stawia mi się obecnie zarzuty o pewną niekonsekwencję w mojej postawie – najpierw zalecałem trwanie w ZHP […] a obecnie jestem zwolennikiem zakładania nowej organizacji harcerskiej. […] Otóż to nie jest zmiana zdania. Po prostu sytuacja obecna jest taka, że doszliśmy do momentu kiedy młodzież może zawiązać swoją organizację. Powiem więcej, gdybyśmy w tej chwili tego nie zrobili, to w tym momencie zaczynamy być bardzo dwuznaczni moralnie, w tym momencie akceptujemy to w czym jesteśmy. Do tej pory byliśmy w ZHP przymusowo, tak jak każdy jest dziś obywatelem PRL-u, mimo, że przecież tego PRL-u nie wybierał. Tak samo musieliśmy przymusowo być członkami ZHP chcąc być harcerzami w Polsce. Ale w momencie, kiedy sprawa się otworzyła, muszę przyjąć takie założenie i poprzeć koncepcję ZHR-u”.

SAMOUNICESTWIENIE LEGENDY?

Niedługo potem Stanisław Broniewski po raz kolejny zmienił zdanie. Już 3 listopada 1989 roku wystąpił z ZHR, aby poprzeć działalność ZHP –1918. Jego członkowie uważali, że przedwojenne ZHP nigdy właściwie nie zostało prawnie rozwiązane, ponieważ nie zostało wydane rozporządzenie Rady Ministrów o rozwiązaniu Związku Harcerstwa Polskiego w 1949 roku, a powstały 10 grudnia 1956 roku ZHP jest organizacją nową. Co więcej, przyznanie temu ZHP, w roku 1959, statusu stowarzyszenia wyższej użyteczności nie rozwiązało stowarzyszenia wyższej użyteczności – ZHP - powołanego Rozporządzeniem Rady Ministrów w 1936 roku. ZHP-1918 podjął działania zmierzające do uznania go za prawnego i ideowego następcę przedwojennego Związku Harcerstwa Polskiego, postulując powstanie Krajowego Komitetu Odrodzenia ZHP, żądając od władz likwidacji ZHP, ewentualnie uznania go za organizację powstałą w roku 1956. Już 16 grudnia 1989 roku w Warszawie ukazał się komunikat o ukonstytuowaniu się Krajowego Komitetu Odrodzenia Związku Harcerstwa Polskiego związanego z ZHP-1918, na czele którego stanął właśnie Broniewski. Celem jego działalności było doprowadzenie do odnowy ZHP w duchu tradycyjnych wartości harcerskich oraz poddanie organizacji kontroli społecznej. W jednym z wywiadów – dla Mariusza Zięby z pisma I Tarnowskiej Drużyny Harcerzy [TDH] „Dąbrowa” „Dęby” – Broniewski zapytany został o przyszłość ZHR. Odpowiedział, że od początku uważał, że instruktorzy z ZHR-u powinni byli dążyć do tego, do czego on obecnie wykonał pierwszy krok. Wyrażał nawet nadzieję, że tak się stanie. „Jeśli nie – mówił – to niech potrwają czas jakiś w pluralistycznym kręgu spraw, aczkolwiek wydaje mi się, że nie będzie potem powodu działać osobno. Bo jeśli to wszystko będzie ideowo tym samym, to nie będzie powodu. Tamto było protestem przeciw czemuś, co było złe. Wydaje mi się, ale to już jest próba odgadywania przyszłości, wydaje mi się, że później to nie będzie potrzebne. Oni zdecydują o tym”. Oni zdecydowali jednak inaczej. „Orsza” chyba nie do końca tę młodzież zrozumiał.

Postawa „Orszy”, a właściwie jej zmienność krytykowana była przez różne środowiska, w tym - rzecz jasna - związane  z ZHP. Hm. Jerzy Chrabąszcz w liście do Księdza Biskupa Kazimierza Górnego, Duszpasterza Młodzieży Harcerskiej - nazywając Broniewskiego „najbardziej tragiczną postacią”, wyraził obawę, że oto na jego oczach dokonuje się samounicestwienie legendy. Zastanawiał się „ile w takim działaniu jest faktycznej troski o harcerstwo a ile cynizmu? Ile niepokoju wychowawcy, a ile bezwzględności gracza politycznego? Ile działań reformatorskich, a ile zabiegów egopersonalnych?”.

Ale decyzja Broniewskiego była także niewątpliwym zaskoczeniem dla działaczy ZHR. Stracili poparcie legendarnego Naczelnika, z którym odszedł również Józef Piątkowski. Stefan Mirowski po raz kolejny wyraził krytykę wobec działania „Orszy”. Mówił, że dużą krzywdę wyrządził harcerzom z ZHR, którzy mu zaufali i opuścili szeregi ZHP. Uważał, że jego zmienność każe czekać, bo nie wiadomo czy tym razem jego stanowisko jest ostateczne.

Wszystkie te decyzje stały się powodem jego konfliktu z przyjaciółmi z Szarych Szeregów: Janem Rossmanem, Anną Zawadzką, Haliną Wiśniewską i wspominanym już Stefanem Mirowskim, którzy od początku wspierali tezę o trwaniu w ZHP.

NIKT GO JUŻ NIE SŁUCHAŁ...

Kiedy działalność KKO ZHP zakończyła się bez większych sukcesów, „Orsza” poświęcił się dążeniom zmierzającym do zjednoczenia polskiego harcerstwa. Jego liczne apele o jedność pozostawały jednak bez odzewu. Jak napisał Marian Miszczuk w swojej książce: „S. Broniewski pozostał dla harcerzy „Orszą”, Naczelnikiem Szarych Szeregów, ale na przemiany ruchu harcerskiego w Polsce w połowie lat 90. nie miał żadnego wpływu, bo nikt go już nie słuchał”. A ta sprawa niewątpliwie leżała Broniewskiemu na sercu jeszcze długie lata. Doszukiwał się przyczyn podziału i doszedł do wniosku, że głównym determinantem był stosunek
do przeszłości. Nawiązał więc współpracę z ZHP. Pracował tam nad wspólnym stanowiskiem w sprawie historii harcerstwa w latach 1945-1995.

8 września 1998 roku Broniewski napisał list do Ojca Świętego Jana Pawła II: „Ojcze Święty! Rozbicie Harcerstwa krzywdzi Młodych i Polskę. Tępi Braterstwo. Kusi fałszywym świadectwem. Lękam się nacjonalizmu. Błagam o Modlitwę i Radę”.

ZAWSZE WIERNY HARCERSKIM IDEAŁOM

Stanisław Broniewski odszedł 30 grudnia 2000 r. po długiej chorobie. Spoczął wśród swych przyjaciół i podkomendnych w Kwaterze Batalionu „Zośka” na Cmentarzu Wojskowym. Nie było już żalu za decyzje z okresu rozłamu. Były słowa wielkie. Podczas nabożeństwa żałobnego premier Jerzy Buzek powiedział: „Życie Stanisława Broniewskiego "Orszy" przechodzi do historii, ale staje się drogowskazem dla nas wszystkich”. Harcerze ZHR napisali o nim w nekrologu: „Podejmował działania na rzecz jedności Harcerstwa i jego odrodzenia w Prawdzie. Z głębokim żalem żegnamy niestrudzonego Instruktora harcerskiego, który w swej odważnej i pełnej poświęcenia służbie Bogu i Polsce pozostanie dla nas wzorem do naśladowania”. Związek Harcerstwa Polskiego postanowił uczcić pamięć Stanisława Broniewskiego miesięczną żałobą. Naczelnik ZHP, hm. Wiesław Maślanka powiedział o nim, że był autorytetem dla wszystkich harcerzy okresu powojennego, że uosabiał dokonania Szarych Szeregów oraz że jego życiorys był dowodem na to, że harcerskim zasadom można być wiernym przez całe życie.