Zobacz, ile Manchester United zapłaci za rozstanie z trenerem. Kwota robi wrażenie
Manchester United ujawnił szczegóły finansowe związane z odejściem Rubena Amorima i jego sztabu. Dokumenty giełdowe pokazują, że rozliczenie może kosztować klub nawet 18 milionów euro, co wpisuje się w szeroko zakrojone zmiany organizacyjne prowadzone od 2024 roku.
Milionowe rozliczenia i nowy etap przebudowy
Jak przedstawiła francuska AFP Manchester United, jako jeden z nielicznych klubów notowanych na giełdzie, musiał ujawnić skalę wydatków związanych z odejściem byłego trenera. W raporcie dla inwestorów wskazano rezerwę w wysokości 15,9 mln funtów, która może zostać przeznaczona na płatności dla Rubena Amorima i jego asystentów, przy czym ostateczna suma zależy od zapisów kontraktowych. Jednocześnie klub spłacił 6,3 mln funtów należne Sportingowi za sprowadzenie szkoleniowca w 2024 roku. To kolejne kosztowne rozstanie w ostatnich latach, ponieważ wcześniej podobny proces dotyczący Erika ten Haga i jego sztabu pochłonął ponad 10 mln funtów. Równolegle trwa restrukturyzacja zarządzana przez Jima Ratcliffe’a, która objęła redukcję około 450 etatów i przełożyła się na poprawę wyników finansowych. W pierwszym półroczu roku fiskalnego 2026 klub wykazał zysk przekraczający 32 mln funtów, podczas gdy rok wcześniej notował stratę. Zmiany były widoczne również na boisku, ponieważ po styczniowym zwolnieniu Amorima zespół prowadzony przez Michaela Carricka poprawił wyniki i awansował na czwarte miejsce w tabeli Premier League, zachowując realne szanse na grę w Lidze Mistrzów w kolejnym sezonie.
Źródło: Republika, x.com, AFP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
„Kolejna przegrana prokuratury Żurka”. Woś publikuje postanowienie sądu
Pilny komunikat MSZ do Polaków na Bliskim Wschodzie. "Ryzyko eskalacji jest wysokie"
Prawda o antyrosyjskości Radosława Sikorskiego. Jabłoński wyjaśnia szefa MSZ