Wielkie nazwiska Legii Warszawa uczciły 110-lecie klubu. Nie zabrakło też kibiców
Ponad 70 byłych piłkarzy Legii Warszawa w niedzielę uczciło 110-lecie klubu. Na stadionie przy ul. Łazienkowskiej rozegrali mecz w niestandardowym formacie 3x30 minut. Na boisku pojawili się przedstawiciele kilku pokoleń, m.in. Roman Kosecki, Dariusz Dziekanowski czy Łukasz Fabiański.
Przed trybuną wschodnią kibice mieli możliwość spotkania się z uczestnikami jubileuszowego meczu. Na scenie pojawili się też piłkarze obecnie występujący w Legii.
Kapitanami drużyn byli Leszek Pisz i Miroslav Radović. W każdym zespole znalazło się ponad 30 zawodników, więc często dochodziło do zmian. Na ławce trenerskiej zasiedli m.in. obecny selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban oraz jego poprzednicy w tej roli związani w przeszłości również ze stołecznym klubem: Czesław Michniewicz, Stefan Majewski, Andrzej Strejlau czy Paweł Janas.
Na trybunach pojawiło około 10 tysięcy osób. Atmosfera na stadionie przypominała tą, która panuje podczas meczów ekstraklasy. Sędzią głównym był Paweł Raczkowski. Mecz komentował Dariusz Szpakowski, któremu towarzyszył były trener Legii i reprezentacji Polski - Jerzy Engel.
Pierwszego gola już w trzeciej minucie strzelił Radović. Po chwili dwie bramki zdobył Nemanja Nikolić. Drużyna Radovicia - grająca w zielono-białych strojach - dominowała od początku spotkania. Artur Jędrzejczyk nie wykorzystał rzutu karnego. Z 11 metrów trafił w poprzeczkę, więc Dusan Kuciak nie musiał nawet interweniować. Piłkarze schodzący z boiska udzielali podczas meczu krótkich wywiadów.
Nie chodzi o wynik, lecz o spotkanie ze starymi znajomymi. Jesteśmy historią tego klubu. To jest coś pięknego. Życzę Legii kolejnych 110 lat, mistrzostw i Pucharów Polski oraz awansu do Ligi Mistrzów - powiedział Roman Kosecki, który w sobotę uczestniczył też w meczu legend Polska - Anglia na Stadionie Śląskim w Chorzowie.
W Legii posmakowałem piłki nożnej na najwyższym poziomie. Zdobyłem tu wiele trofeów, grałem w Lidze Mistrzów. Mam dopiero 35 lat, a w tym meczu uczestnicą też zawodnicy, którzy występowali w Legii, gdy mnie nie było jeszcze na świecie - zauważył Michał Kucharczyk.
Jakub Rzeźniczak wspomniał, że choć pochodzi z Łodzi, to w Legii spędził wiele lat i czuje się tu jak w domu.
Zacząłem trenować jako siedmiolatek. Przyszedłem do Legii w wieku 17 lat, a w tym roku kończę 40. Ten czas minął błyskawicznie. Ten mecz jest dla mnie bardzo ważny. Chciałem, żeby w koszulce Legii zobaczyły mnie moja żona i córka - zaznaczył.
Legia jest jednym z najbardziej utytułowanych polskich klubów. 15 razy zdobyła mistrzostwo, a 21-krotnie sięgnęła po Puchar Polski. Ma też w dorobku sześć Superpucharów.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Żołnierz 203 batalionu obrony pogranicza w czołówce Kościuszkowskiego Klasyka w Pałecznicy
Müller : reklamodawca powinien mieć w tym interes, aby reklamować się w Republice
Sieć komentuje zwycięstwo AfD. Kwiecień: ta wygrana to dorobek Merkel, Scholza, Merza