Sochan odejdzie ze Spurs? Decyzja zapadnie w najbliższych dniach
Jeremy Sochan może wkrótce zmienić barwy klubowe w NBA. Reprezentant Polski ma coraz mniejszą rolę w rotacji San Antonio Spurs, a władze klubu rozważają jego transfer przed zamknięciem okienka, które w lidze upływa 5 lutego.
Jaka przyszłość czeka Sochana?
22-letni skrzydłowy rozgrywa najtrudniejszy sezon w dotychczasowej karierze. W trwających rozgrywkach wystąpił w 27 z 47 spotkań Spurs, spędzając na parkiecie średnio 13 minut i notując 4,2 punktu oraz 2,7 zbiórki. Dla porównania, w poprzednich sezonach był ważnym elementem zespołu i regularnie grał ponad 25 minut na mecz. Na ograniczoną rolę Polaka wpłynęły zarówno decyzje trenera Mitcha Johnsona, jak i problemy zdrowotne, które od dłuższego czasu hamują jego rozwój.
Jeremy jest związany ze Spurs kontraktem podpisanym w 2022 roku, jednak klub nie zdecydował się na jego przedłużenie, co otworzyło drogę do ewentualnej wymiany. W ostatnich tygodniach Sochan kilkukrotnie nie pojawiał się na parkiecie, oficjalnie z powodu drobnych urazów, co w realiach NBA często towarzyszy zawodnikom przymierzanym do transferu.
Według medialnych doniesień zainteresowanie koszykarzem wykazują m.in. New York Knicks, a wśród potencjalnych kierunków wymienia się także Phoenix Suns, Los Angeles Lakers i Milwaukee Bucks. Ewentualny ruch Polaka może być częścią większej lawiny transferowej w lidze, uzależnionej od decyzji dotyczących największych gwiazd NBA. Dla Sochana zmiana klubu wydaje się obecnie jedyną realną szansą na regularną grę i odbudowanie swojej pozycji w lidze.
Źródło: Republika, x.com, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Czarnek: Tusk, Motyka i Domański prowadzą obraźliwą politykę wobec Polaków
HIT DNIA
Bardziej upolitycznionego RPO jeszcze nie było. TO nagranie wyjaśnia wszystko
"Układ Podlaski", czyli jak publiczne szpitale stały się finansowym eldorado dla ludzi obecnej władzy