Tie break rozstrzygnął losy meczu Polaków
W drugim meczu rozgrywanego w krakowskiej Tauron Arenie XXIII siatkarskiego Memoriału Huberta Jerzego Wagnera reprezentacja Polski pokonała Słowenię 3:2 (26:24, 21:25, 25:19, 23:25, 15:11). W pierwszym piątkowym spotkaniu Francja wygrała z USA 3:0.
Przed rozpoczęciem tego meczu odbyła się uroczystość otwarcia Memoriału. Udział w niej wzięli byli siatkarze, którzy 50 lat temu pod kierunkiem Huberta Jerzego Wagnera zdobyli złoty medal na igrzyskach olimpijskich w Montrealu. Kapitan tamtej drużyny Edward Skorek założył na tę okoliczność garnitur, w jaki reprezentanci Polski byli ubrani na tych igrzyskach.
Polacy ze Słoweńcami zmierzyli się niedawno w półfinale Ligi Narodów. Biało-czerwoni wygrali wówczas pewnie 3:0.
Tym razem lepiej mecz zaczęli Słoweńcy, którzy objęli prowadzenie 4:1. Chwilę później parkiet musiał opuścić środkowy Bartłomiej Lemański, który skręcił kostkę. Zastąpił go Jakub Nowak.
Polacy starali się odrobić stratę i udało im się to po asie serwisowym Bartłomieja Bołądzia. Było wtedy 11:11, a w następnej akcji skutecznym blokiem popisał się Tomasz Fornal.
Potem gra toczyła się "punkt za punkt". Dopiero kolejny blok Fornala dał biało-czerwonym prowadzenie 19:17.
Przy prowadzeniu 24:22 gospodarze nie wykorzystali dwóch piłek setowych, ale przy trzeciej Wilfredo Leon posłał asa serwisowego i Polacy objęli prowadzenie 1:0.
Drugą partię Słoweńcy rozpoczęli podobnie jak, pierwszą od prowadzenia 5:1 i trener Nikola Grbić poprosił o czas. Polacy starali się odrobić straty, Grbić dokonywał zmian wprowadzając: Jana Firleja, Kewina Sasaka, Szymona Jakubiszaka, Artura Szalpuka i Kamila Semeniuka, lecz rywale nie oddawali prowadzenia. Ostatecznie wygrali drugiego seta do 21.
Podrażnieni przegraną Polacy trzecią partię zaczęli bojowo i objęli prowadzenie 6:1. Dzięki konsekwentnej grze nie pozwolili rywalom na odrobienie tej straty wygrywając pewnie tego seta do 19.
Czwarta partia znowu miała wyrównany przebieg. Przy remisie po 9 Słoweńcy zdobyli kolejno trzy punkty i trener Grbić przerwał tę serie biorąc czas. Po chwili, dzięki sprytnemu atakowi Szalpuka, było 15:14 dla Polaków. Słoweńcy jednak nie odpuszczali i cztery kolejne akcje padły ich łupem.
Grbić po raz pierwszy w tym meczu wpuścił Aleksandra Śliwkę. Nie przyniosło to efektu, bo Słoweńcy doprowadzili do tie-breaka.
W nim biało-czerwoni narzucili swoje warunki, obejmując prowadzenie 5:2, 8:4 i 11:6. To była już zbyt znacząca przewaga, aby ją roztrwonić. Mecz zakończył mocnym zbiciem Szalpuk.
Memoriał Wagnera rozgrywany jest od 2003 roku z przerwą w 2020 roku, kiedy nie odbył się z powodu pandemii COVID-19. Od 2016 r. jego gospodarzem jest krakowska Tauron Arena. Jego celem jest uhonorowanie pamięci najwybitniejszego polskiego trenera siatkówki - Huberta Jerzego Wagnera, który doprowadził reprezentację biało-czerwonych do mistrzostwa świata w 1974 roku i złotego medalu olimpijskiego w 1976 roku.
Polska - Słowenia 3:2 (26:24, 21:25, 25:19, 23:25, 15:11)
Polska: Marcin Komenda, Bartłomiej Lemański, Wilfredo Leon, Tomasz Fornal, Bartłomiej Bołądź, Szymon Jakubiszak - Jakub Popiwczak (libero) oraz Jakub Nowak, Jan Firlej, Kewin Sasak, Szymon Jakubiszak, Kamil Semeniuk, Aleksander Śliwka, Jakub Majchrzak.
Słowenia: Uros Planinsić, Jan Kozamernik, Saso Stalekar, Tine Urnaut, Rok Mozić, Nik Mujanović - Jani Kovacić (libero) oraz Klemen Sen, Nejc Najdić, Rok Bracko, Janż Krzić, Grega Okroglić.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X