Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
WAŻNE! Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” i Republika przygotowały „Poradnik dla funkcjonariuszy policji”. Czytamy w nim m.in. że policjant może w określonych okolicznościach odmówić wykonania rozkazu. Więcej na tvrepublika.pl
21:33 Szymon Hołownia został nowym przewodniczącym klubu parlamentarnego Polski 2050
21:10 Na polecenie Prokuratury Europejskiej i za zgodą Sejmu funkcjonariusze CBA zatrzymało posła Wojciecha Króla
20:15 Sejm w czwartek nie odrzucił weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o statusie osoby najbliższej i umowie o wspólnym pożyciu
19:20 Kijów i obwód kijowski zostały wpisane na listę terytoriów podwyższonego ryzyka – poinformował w czwartek premier Ukrainy Serhij Korecki
18:00 Pilne: Sejm bezwzględną większością głosów wyraził zgodę na zatrzymanie i aresztowanie posła Wojciecha Króla
17:03 W trakcie prac ekshumacyjnych prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej we Lwowie-Hołosku dotychczas podjęto szczątki 97 osób pogrzebanych w pojedynczych pochówkach - poinformował w czwartek IPN
16:06 Rezolucja na temat kryzysu migracyjnego podzieliła koalicjantów w Parlamencie Europejskim. Poparła ją centroprawica wspólnie z grupami prawicy, przeciwko byli jej sojusznicy: socjaldemokraci i część liberałów
15:02 Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Karola Nawrockiego, powiedział, że w Pałacu Prezydenckim jest obserwowana sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego. "Będziemy w odpowiednim momencie odpowiednio reagować" - przyznał
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Kluby “Gazety Polskiej” wzywają do udziału w masowej demonstracji przed Trybunałem Konstytucyjnym 18 września o godz. 17:00, uczestników przyjeżdżających do Warszawy proszą o pozostanie co najmniej do piątku, a w miarę możliwości także na weekend
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 18 września, godz. 18:30 Parafia Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Iława wraz z mec. Andrzejem Śliwką zaprasza 18 września, godz. 16:00 do Gospodarstwa Agroturystycznego "U Zbyszka" Starzykowo 3A, Iława na grilla z prof. Janem Żarynem
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Myślenice zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", 18 września w godzinach 8.00-17.00 na Rynku w Myślenicach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zduńska Wola zbiera podpisy pod projektem ustawy "Stop banderyzmowi", 18 września w godz. 8-11 przy targowisku miejskim w Zduńskiej Woli, ul. A. Mickiewicza, wejście od strony parkingu samochodowego
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Koszalin zaprasza na spotkanie dr. Oskarem Kidą oraz Januszem Kowalskim. 19 września, godz. 16:00 HOTEL STARY KOSZALIN, ul. Szczecińska 32, II piętro
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", 20 września, w godz. 10:00-16:00 na Rynku Wielkim obok schodów ratusza w Zamościu
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza 20 września w godz. 9-16 na spotkanie z okazji Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę, ul. Klasztorna (przy wjeździe na parking)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Świdnica oraz Świdnickie Stowarzyszenie Patriotyczne zapraszają na obchody 87. rocznicy Agresji Sowieckiej na Polskę i Dzień Sybiraka. 20.09, godz. 12:00, Msza Św. w Sanktuarium Św. Józefa w Świdnicy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Myślenice zaprasza na spotkanie z Barbarą Nowak byłą kurator oświaty w Małopolsce 21 września, godz. 19:00 Dom Katolicki ul. 3-go Maja 1a, Myślenice
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Koronowo zaprasza na spotkanie Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 22 września, godz. 19:00 Dom Św. Józefa przy Parafii WNMP, ul. Bydgoska 23, Koronowo
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Łazy zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 25 września, godz. 16:00 Sala przy kościele Św. Michała Archanioła, ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z Adamem Borowskim oraz Pawłem Piekarczykiem, 27 września (niedziela), g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub "GP" Częstochowa zaprasza na spotkanie z prawnikami stowarzyszenia Veritas et Ius - Piotrem Schabem, Kamilą Borszowską-Moszowską, dr. Michałem Skwarzyńskim i dr. Oskarem Kidą 27.09 godz. 16:00, Aula Tygodnika „Niedziela" ul. 3 Maja 12, Częstochowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy 29 września, godz. 18:00 Bistro Ostoja, os. Zielony Romanów, ul. Romanowska 55N, Łódź
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", od poniedziałku do piątku w godz. 12:00-18:00 Księgarnia ZBROJA, plac Wszystkich Świętych 9, Kraków
WYDARZENIE Klub „Gazety Polskiej" w Rypinie zaprasza na wystawę „Niedokończone Msze Wołyńskie", dostępną do 30 września, oraz do obejrzenia największych witraży w Europie w parafii pw. św. Stanisława Kostki, ul. A. Podlesia 6, Rypin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Los Angeles II zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Prezesem TV Republika, 6 października, godz. 19:00 (7 PM) 3424 Adams Boulevard (sala parafialna) Los Angeles, CA 90018
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 połączoną ze zwiedzaniem Mediolanu, Verony, Nicei, rejsem po jeziorze Garda- ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl

Dekolonizacja polskiej gospodarki

Źródło: Republika

Tzw. „plan Balcerowicza” był w istocie planem podyktowanym przez Sorosa. Jego celem nie był wyłącznie powrót byłych państw socjalistycznych do gospodarki rynkowej, lecz także szerokie otwarcie ich gospodarek na kapitał państw zachodnich. W praktyce oznaczało to stworzenie warunków do ich ekonomicznej kolonizacji.

Transformacji towarzyszył niezwykły zryw milionów Polaków. Gospodarka rynkowa była budowana od podstaw: od handlu ulicznego, przez drobne zakłady rzemieślnicze, aż po przedsiębiorstwa, które z czasem przekształcały się w coraz większe zakłady przemysłowe. Polacy wykazywali ogromną przedsiębiorczość, pomysłowość i zdolność wykorzystywania każdej dostępnej niszy gospodarczej.

Ten rodzący się polski kapitalizm nie był jednak hołubiony ani konsekwentnie wspierany przez reformujące się państwo. Kredyt pozostawał niezwykle drogi, rodzime przedsiębiorstwa nie były chronione przed zalewem zagranicznej konkurencji, a polski rynek został szeroko otwarty na kapitał posiadający ogromną przewagę finansową i technologiczną. Polskie przedsiębiorstwa rozwijały się więc w znacznej mierze pomimo polityki państwa, a nie dzięki niej.

Równość”, która premiowała obcy kapitał

Szerokie otwarcie prywatyzacji na kapitał zagraniczny sprawiło, że polskie podmioty gospodarcze nie były w stanie konkurować z zachodnimi koncernami o przejmowane przedsiębiorstwa. Hasło „równości podmiotów gospodarczych” skrywało w rzeczywistości nierówność możliwości. Kapitał zachodni posiadał przewagę finansową, technologiczną i organizacyjną, podczas gdy polski kapitalizm dopiero się rodził. Państwo zamiast tworzyć warunki do rozwoju rodzimej własności, przyjęło model szerokiego otwarcia na kapitał obcy.

Kolejne rządy realizowały w ten sposób koncepcję „rozwoju zależnego”. Jest to bardziej elegancka nazwa modelu kolonialnego, w którym środki produkcji pozostają w rękach kapitału zewnętrznego, natomiast krajowa ludność dostarcza przede wszystkim siłę roboczą. Kolonializm także bywał formą rozwoju. W Afryce czy Azji powstawała infrastruktura, fabryki i szkolnictwo, ale ich zasadniczym celem było umożliwienie eksploatacji gospodarczej kolonii i zapewnienie pracowników przedsiębiorstwom kontrolowanym przez metropolie. Rozwój istniał, lecz jego kierunek i zasadnicze korzyści określało centrum zewnętrzne. Podobny mechanizm został uruchomiony w Polsce.

Polski kapitalizm rozwijał się mimo państwa

Kapitał zagraniczny korzystał z ulg podatkowych, dotacji i innych preferencji, podczas gdy polskie przedsiębiorstwa często nie miały dostępu do podobnych instrumentów. Szczególnie widoczne było to w handlu – dziedzinie niezwykle istotnej, ponieważ umożliwia szybką akumulację kapitału.

Ekspansja zagranicznych sieci handlowych nie tylko stanowiła konkurencję dla polskiego handlu, ale ograniczała możliwość powstawania rodzimego kapitału, który później mógłby finansować rozwój przemysłu, technologii i usług. Polski model transformacji zasadniczo różnił się pod tym względem od drogi obranej przez Chiny. Chiny również szeroko otworzyły się na kapitał zagraniczny, ale podporządkowały go własnej strategii rozwojowej. Zagraniczne inwestycje były wiązane z rozwojem przedsiębiorstw krajowych i transferem technologii.

Tam to kapitał zagraniczny miał służyć budowaniu gospodarczej podmiotowości państwa. W Polsce natomiast to rozwój polskiej gospodarki został podporządkowany zagranicznemu interesowi.

Największym beneficjentem stały się Niemcy

Na modelu „rozwoju zależnego” szczególnie skorzystała gospodarka niemiecka. Nie powinno to dziwić. Niemcy są największą gospodarką położoną bezpośrednio przy naszej zachodniej granicy, dobrze znają polskie realia i od dziesięcioleci posiadają własną koncepcję polityki wobec Europy Środkowej. Już w czasie I wojny światowej w koncepcji „Mitteleuropy” przedstawiono projekt gospodarczego, a w konsekwencji także politycznego podporządkowania państw naszego regionu dominacji niemieckiej.

Przez kolejne dekady niemiecki kapitał nie tylko przejmował na dogodnych warunkach polskie przedsiębiorstwa, lecz także rozbudował sieci handlowe, umocnił pozycję w finansach i zdobył znaczący udział w wielu branżach usługowych. Zagraniczne przedsiębiorstwa korzystały przez lata ze zwolnień podatkowych, a po ich wygaśnięciu część z nich stosowała mechanizmy optymalizacji podatkowej. W rezultacie rodzimi przedsiębiorcy musieli konkurować z podmiotami posiadającymi nie tylko większy kapitał i dostęp do technologii, lecz nierzadko także korzystniejsze warunki fiskalne.

Polska gospodarka została w znacznym stopniu włączona w niemieckie łańcuchy dostaw. W 2020 roku na Niemcy przypadało około 29 proc. polskiego eksportu. To poziom zależności niewiele niższy od udziału Związku Sowieckiego w eksporcie PRL, który wynosił około 33 proc. Polska gospodarka w coraz większym stopniu pracowała więc na potrzeby niemieckich łańcuchów produkcyjnych, podczas gdy najwyższe marże pozostawały przy produktach końcowych wytwarzanych i sprzedawanych przez przedsiębiorstwa z centrum gospodarczego.

Sufit „rozwoju zależnego”

Model ten z czasem zaczął wyczerpywać swój potencjał. Gospodarka oparta na zależności od kapitału i technologii państw bardziej rozwiniętych wcześniej czy później napotyka własny „sufit rozwojowy”. Sytuacja staje się tym groźniejsza, że sama gospodarka europejska, a przede wszystkim niemiecka, utraciła znaczną część wcześniejszej dynamiki. Od kryzysu 2008 roku Unia Europejska traci udział w gospodarce światowej i zwiększa dystans technologiczny wobec Stanów Zjednoczonych oraz Chin.

Jednocześnie europejska polityka klimatyczna i energetyczna zwiększa koszty funkcjonowania przemysłu i osłabia jego konkurencyjność. Polska, której gospodarka została silnie powiązana z gospodarką niemiecką, staje się w ten sposób podwójnie uzależniona: zarówno od zagranicznego kapitału, jak i od gospodarki, która sama coraz wyraźniej traci dynamikę. Orientacja gospodarcza niemal wyłącznie na Unię Europejską, a zwłaszcza na Niemcy, prowadzi więc donikąd. Jeżeli główny partner gospodarczy popada w stagnację, uzależnione od niego państwo zaczyna odczuwać konsekwencje tego samego procesu.

Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: paradygmat gospodarczy przyjęty na przełomie lat 80. i 90. nie był optymalnym modelem rozwojowym dla Polski. Nasza gospodarka rozwijała się przede wszystkim dzięki przedsiębiorczości, dynamizmowi i ambicjom Polaków. W znacznej mierze rozwijała się nie dzięki polityce państwa, lecz pomimo niej.

Czas na zmianę paradygmatu

Dziś stoimy przed koniecznością zasadniczej reorientacji polskiej polityki gospodarczej. Model „rozwoju zależnego” wyczerpuje swoje możliwości. Motorem kolejnego etapu rozwoju nie może być już przede wszystkim kapitał zagraniczny. Musi nim zostać kapitał rodzimy, rozwój technologiczny i budowa polskich przedsiębiorstw zdolnych do wytwarzania produktów końcowych o wysokiej wartości dodanej. Potrzebujemy własnych marek, własnych technologii i własnych przedsiębiorstw konkurujących na globalnych rynkach.

To właśnie oznacza dekolonizację polskiej gospodarki.

Nie chodzi o izolację ani odcinanie Polski od zagranicznych inwestycji. Chodzi o zmianę hierarchii celów: kapitał zagraniczny ma służyć rozwojowi Polski, a nie rozwój Polski interesom kapitału zagranicznego. Państwo powinno wspierać rodzimą przedsiębiorczość poprzez zamówienia publiczne, politykę podatkową, rozwój eksportu oraz tworzenie warunków do ekspansji polskich firm na nowych rynkach.

Zamiast pseudoinnowacyjności – prawdziwy rozwój technologiczny

Zmiany wymaga również polityka innowacyjna. Zbyt wiele środków publicznych i unijnych zostało wydanych na projekty pozorujące innowacyjność, ale niewnoszące rzeczywistego wkładu w rozwój technologiczny polskiej gospodarki. Potrzebny jest radykalny wzrost nakładów na badania i rozwój, połączony z oceną rzeczywistych efektów tych wydatków. Publiczne pieniądze powinny prowadzić do wzrostu poziomu technologicznego polskiego przemysłu, a nie do produkowania kolejnych projektów, raportów i fikcyjnych „innowacji”.

Wsparcie rodzimej przedsiębiorczości wymaga również likwidacji mechanizmów pozwalających zagranicznym przedsiębiorstwom uzyskiwać przewagę podatkową nad firmami polskimi. Nie da się zbudować silnego rodzimego kapitału, jeżeli przedsiębiorstwa działające na własnym rynku startują z gorszej pozycji niż zagraniczni konkurenci.

Państwo rozwojowe zamiast państwa absorbującego kapitał

Dekolonizacja będzie procesem długotrwałym. Musi obejmować zarówno strukturę własnościową gospodarki, jak i jej model rozwojowy. Oznacza to zmianę funkcji państwa: z państwa skoncentrowanego na absorbowaniu zagranicznego kapitału w państwo rozwojowe, które wyznacza strategiczne kierunki gospodarki i wspiera ekspansję przedsiębiorstw narodowych.

Polska powinna rozwijać branże, w których będzie produkowała własne produkty końcowe sprzedawane z wysoką marżą, zamiast ograniczać się do roli poddostawcy w cudzych łańcuchach produkcyjnych. Potrzebna jest również geograficzna dywersyfikacja eksportu. Nie należy rezygnować z rynków europejskich, ale trzeba znacznie aktywniej rozwijać obecność na rynkach pozaeuropejskich, zwłaszcza tam, gdzie istnieje największy potencjał wzrostu.

Patriotyzm konsumencki jest narzędziem gospodarczym

Dekolonizacja gospodarki nie może być wyłącznie zadaniem państwa. Istotną rolę mają również konsumenci. Polska stała się terenem szerokiej ekspansji zagranicznych sieci handlowych, banków, zakładów ubezpieczeń, biur podróży i przedsiębiorstw usługowych. Tymczasem dzisiejsza sytuacja zasadniczo różni się od tej z początku lat 90.

Polskie produkty, firmy i sieci są obecnie często równie konkurencyjne, a niejednokrotnie lepsze od zagranicznych. Dlatego patriotyzm konsumencki może stać się potężnym instrumentem wzmacniania polskiej gospodarki. Wybieranie polskich banków, polskich ubezpieczycieli, polskich biur podróży, polskich sieci handlowych i polskich produktów oznacza pozostawianie większej części kapitału w kraju.

Odzyskanie handlu i usług dla rodzimych przedsiębiorców stworzyłoby potężny impuls rozwojowy. Zwiększyłoby akumulację polskiego kapitału, który następnie mógłby finansować inwestycje przemysłowe i technologiczne. Patriotyzm konsumencki nie jest więc sentymentalnym gestem. Jest narzędziem budowania narodowej podmiotowości gospodarczej.

Dekolonizacja oznacza również uniezależnienie od Niemiec

Problem gospodarczej zależności ma jednak w Polsce szczególny wymiar, ponieważ największa część tej zależności dotyczy Niemiec. Nie jest to problem wyłącznie ekonomiczny. Dominacja gospodarcza może przekładać się na wpływy polityczne, społeczne i kulturowe.

W koncepcji „Mitteleuropy” gospodarka nie miała być jedynie narzędziem osiągania korzyści ekonomicznych. Miała również służyć narzucaniu zdominowanym narodom sposobu postrzegania rzeczywistości – takiego, w którym interes niemiecki zaczyna być przedstawiany jako interes własny tych narodów.

Także współcześnie budowanie w Polsce orientacji niemieckiej prowadzi do sytuacji, w której część elit zaczyna interpretować polski interes narodowy przez pryzmat interesów Berlina. Proces ten ma również wymiar kulturowy i historyczny. Widać go w działaniach zmierzających do budowania niemieckiej tożsamości kulturowej Ziem Odzyskanych, relatywizowania ich polskiego charakteru, osłabiania patriotyzmu i rozmywania niemieckiej odpowiedzialności za zbrodnie II wojny światowej.

Działania finansowane przez instytucje niemieckie w obszarze kultury, samorządów, nauki czy literatury mogą w ten sposób służyć nie tylko promocji kultury, ale również budowaniu określonej orientacji politycznej i historycznej.

Tymczasem Niemcy do dziś nie rozliczyły się z ogromu zbrodni i zniszczeń dokonanych na Polsce. Chroniły własnych zbrodniarzy wojennych, niechętnie zwracają zrabowane dobra materialne i kulturowe, a przede wszystkim nie wypłaciły Polsce należnych reparacji wojennych.

Broń ekonomiczna w walce o podmiotowość

Dlatego dekolonizacja powinna mieć również wymiar społeczny. Polacy mają prawo świadomie ograniczać korzystanie z usług i produktów przedsiębiorstw państwa, którego politykę uznają za sprzeczną z polskim interesem narodowym. Dotyczy to niemieckich sieci handlowych, produktów codziennego użytku, banków, zakładów ubezpieczeń czy biur podróży.

Państwo powinno natomiast przy zamówieniach publicznych w pierwszej kolejności uwzględniać interes polskiej gospodarki oraz rozwój własnego przemysłu. Bojkot gospodarczy może stać się narzędziem odzyskiwania narodowej podmiotowości. Nie ma bowiem żadnego obowiązku finansowania gospodarki państwa, które przez dekady budowało własną przewagę kosztem Polski i którego współczesna polityka nadal zmierza do ograniczania naszej samodzielności.

Polski honor, narodowa duma, ale przede wszystkim polski interes ekonomiczny wymagają budowy własnej podmiotowości gospodarczej. Oznacza to zmniejszenie zależności od Niemiec – gospodarczej, politycznej, społecznej i kulturowej. Niemcy zaczną szanować polską podmiotowość dopiero wtedy, gdy próby dominacji nad Polską zaczną wiązać się z realnym kosztem.

Dziś jedną z najważniejszych broni w walce o przyszłość Polski jest broń ekonomiczna. Jeżeli nauczymy się jej skutecznie używać, możemy nie tylko ograniczyć niemiecką dominację gospodarczą, lecz również odbudować polską podmiotowość polityczną, społeczną i kulturową.

Dekolonizacja polskiej gospodarki jest więc nie tylko warunkiem szybszego rozwoju i większego dobrobytu. Jest jednym z warunków polskiej niepodległości.

 

Źródło: Republika

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X