Sobkowiak-Czarnecka o stu dronach, które wleciały do Polski. To znacznie więcej niż podał Tusk
Serwis Demagog przeanalizował wypowiedź wiceminister obrony narodowej Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej dotyczącą rosyjskich dronów, które we wrześniu 2025 roku naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Z ustaleń wynika, że podana przez nią liczba około 100 bezzałogowców jest niezgodna z dotychczasowymi oficjalnymi informacjami.
Noc dronów obudziła Polaków
Wkrótce minie rok od wydarzeń z nocy z 9 na 10 września 2025 roku, kiedy rosyjskie drony wtargnęły w polską przestrzeń powietrzną. Nad ranem 10 września Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o kilkunastu obiektach wykrytych przez polskie i sojusznicze systemy. Do ich zwalczania wykorzystano między innymi pociski odpalane przez myśliwce F-16.
Serwis Demagog pisze, że do tamtych wydarzeń nawiązała w programie Kanału Zero wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. W trakcie rozmowy dyskutowała o bezpieczeństwie Polski z Michałem Dworczykiem, który w przeszłości pełnił funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej.
Jednym z tematów rozmowy był rozwijany obecnie w Polsce system antydronowy San. Rząd przedstawia go jako rozwiązanie, które ma zapewnić skuteczną ochronę przed bezzałogowcami przy stosunkowo niskich kosztach. Z inną oceną tego rozwiązania wystąpił Michał Dworczyk, który wskazał na coraz większe znaczenie dronów przechwytujących wykorzystywanych przez Ukrainę do obrony powietrznej.
Kompromitacja Sobkowiak-Czarneckiej czy kłamstwo Tuska?
Odpowiadając na argumenty Dworczyka, Sobkowiak-Czarnecka odniosła się do wydarzeń z nocy 9 na 10 września 2025 roku. To właśnie po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie bezzałogowce rząd zdecydował o uproszczeniu procedur dotyczących zakupu systemów służących do ich zwalczania, a następnie zapowiedział szybkie stworzenie krajowego systemu antydronowego.
Demagog powołuje się na wpis w mediach społecznościowych jednego z użytkowników, który zwrócił uwagę na słowa wiceminister, według której tamtej nocy polską przestrzeń powietrzną miało naruszyć około 100 dronów. Postawił przy tym pytanie, czy oznacza to brak wiedzy po stronie wiceminister, czy też wcześniejsze informacje władz o około 20 dronach były nieprawdziwe.
Kosiniak-Kamysz broni podwładnej
Do tej kwestii odniósł się minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z portalem Zero.pl. Stwierdził wprost, że Magdalena Sobkowiak-Czarnecka się pomyliła. Potwierdzają to również wcześniejsze wypowiedzi przedstawicieli władz oraz ustalenia prokuratury.
Tłumaczenia Tuska sprzed blisko roku
10 września 2025 roku Donald Tusk wystąpił w Sejmie, przedstawiając informacje zebrane przez szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Premier poinformował wówczas, że w nocy odnotowano i dokładnie zlokalizowano „19 przekroczeń, tych konkretnych naruszeń przestrzeni powietrznej”. Jednocześnie zastrzegł, że liczba ta nie musi być ostateczna.
Dwa dni później, 12 września, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz powiedział w Radiu ZET, że posiada informacje o 21 dronach, które znalazły się na terytorium Polski. Podkreślił jednak, że wojsko nadal sprawdzało, które z nich faktycznie przekroczyły polską granicę w nocy z 9 na 10 września.
Demagog przypomina, że informację o liczbie sięgającej niemal 100 dronów przedstawiał wcześniej jedynie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Pod koniec września mówił: „Do Polski leciało około 92 dronów. Wszystkie zestrzeliliśmy, a 19 dotarło do celu. Tak, zestrzeliliśmy je na terytorium Ukrainy”. Z jego słów wynika więc również, że polską przestrzeń powietrzną naruszyła jedynie część spośród około 92 rosyjskich dronów.
Serwis, który bada prawdomówność polityków powołuje się także na ustalenia prokuratury, która również nie wskazała na wtargnięcie około 100 bezzałogowców do Polski. W komunikatach opublikowanych 11 września przez prokuratury okręgowe i regionalne informowano o odnalezieniu dronów lub ich fragmentów w kilkunastu miejscowościach na terenie kraju.
Z kolei 12 września Prokuratura Okręgowa w Lublinie wszczęła śledztwo dotyczące sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia przy wykorzystaniu „kilkunastu bezzałogowych statków powietrznych”. Również ten zapis nie potwierdza więc wersji mówiącej o kilkudziesięciu czy około stu dronach, które miały naruszyć polską przestrzeń powietrzną.
Źródło: Republika, Demagog.org, Kanał Zero
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Sobkowiak-Czarnecka o stu dronach, które wleciały do Polski. To znacznie więcej niż podał Tusk
Mariusz Błaszczak o planach PiS na 2027 rok. Padły mocne deklaracje
[ZOBACZ ZDJĘCIA] Prezydencka rezydencja w Juracie prawie gotowa na przyjęcie młodzieży