Europejski futbol wraca na Śląsk. Mecz Ligi Konferencji w Katowicach
Nowa Bukowa w Katowicach jeszcze na dobre nie zaczęła swojej ligowej historii, a już za miesiąc stanie się areną europejskich rozgrywek. W ramach kwalifikacji Ligi Konferencji swój mecz rozegra tu ukraińska Ołeksandrija, która z powodu wojny nie może występować u siebie.
Europejski debiut katowickiej areny
Nowy stadion miejski w Katowicach po raz pierwszy gościć będzie europejskie rozgrywki klubowe. 24 lipca odbędzie się tu mecz drugiej rundy eliminacji Ligi Konferencji z udziałem FK Ołeksandrija, która ze względu na trwającą rosyjską inwazję poszukuje stadionów poza Ukrainą. Klub z obwodu kirowohradzkiego porozumiał się z zarządcami obiektu przy Bukowej i rozegra swoje domowe spotkanie właśnie w Katowicach. Rywalem będzie przegrany z pary Partizan Belgrad – AEK Larnaka, która rozgrywa swoje mecze w kwalifikacjach Ligi Europy. Oba potencjalne zespoły to solidne europejskie marki, więc o awans łatwo nie będzie. Rewanż zaplanowano na 31 lipca – odpowiednio w Belgradzie lub Larnace. Wybór katowickiego stadionu nie jest przypadkowy – spełnia wymogi UEFA, a barwy Ołeksandriji (zielono-żółto-czarne) nie kłócą się z wystrojem obiektu. To także zastrzyk finansowy dla operatora stadionu, który dopiero zaczyna funkcjonować. Ołeksandrija nie jest jedynym ukraińskim klubem, który zagra latem w Polsce – Dynamo Kijów ma występować w Lublinie, a Szachtar Donieck planuje rozgrywać mecze grupowe w Krakowie. Wyjątkiem jest Polissia Żytomierz, która jako jedyna wybrała obiekt poza Polską – zagra w Koszycach na Słowacji.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Czarnek: Tusk, Motyka i Domański prowadzą obraźliwą politykę wobec Polaków
HIT DNIA
Bardziej upolitycznionego RPO jeszcze nie było. TO nagranie wyjaśnia wszystko
"Układ Podlaski", czyli jak publiczne szpitale stały się finansowym eldorado dla ludzi obecnej władzy