Bulls wyrzucili koszykarza. Skrytykował promowanie Pride Month
Koszykarz Jaden Ivey został zwolniony przez Chicago Bulls za „zachowanie szkodliwe dla zespołu” zaledwie kilka godzin po tym, jak na Instagramie ostro skrytykował obchody Pride Month w NBA, nazywając je „świętowaniem nieprawości”.
Chicago Bulls zwolnili 24-letniego obrońcę Jadena Ivey’ego w poniedziałek, podając jako powód „conduct detrimental to the team” – zachowanie szkodliwe dla drużyny. Decyzja zapadła zaledwie kilka godzin po tym, jak Ivey opublikował na Instagramie serię transmisji na żywo, w których ostro zaatakował ligę za promowanie Pride Month.
Świat może głosić LGBTQ, prawda? Oni ogłaszają Pride Month, a NBA razem z nimi. Pokazują to całemu światu. Mówią: "Dołącz do nas w Pride Month, by świętować nieprawość". Ogłaszają to na billboardach, na ulicach. Nieprawość – mówił Ivey w jednym z filmów.
W kolejnych nagraniach zawodnik zdecydowanie odrzucił zarzuty Bulls.
Oni kłamią, bracie. To jest kłamstwo – podkreślał.
Zapewniał, że był dobrym kolegą z drużyny, regularnie trenował i rehabilitował kontuzję kolana, a jedyne, co robił, to głosił Jezusa Chrystusa.
Mówią, że jestem szalony, psychiczny. Wszyscy wokół mnie odwracają się ode mnie z powodu mojej wiary – dodał.
Ivey, piąty wybór draftu 2022, trafił do Bulls w lutym w ramach wymiany z Detroit Pistons. W tym sezonie rozegrał dla nich zaledwie cztery mecze, notując średnio 11,5 punktu i 4,8 zbiórki. Wcześniej, w sezonie 2024-25, osiągał karierowe maksimum 17,6 punktu na mecz.
W swoich transmisjach koszykarz kwestionował też autentyczność wiary niektórych gwiazd ligi, m.in. Stepha Curry’ego i LeBrona Jamesa, modląc się o ich nawrócenie. Podkreślał, że osiągnięcia sportowe, tytuły mistrzowskie czy miejsce w Hall of Fame nie będą miały znaczenia w dniu Sądu Ostatecznego, jeśli ktoś nie zna Jezusa Chrystusa.
Sprawa szybko stała się głośna w mediach i wśród kibiców. Ivey zapowiedział, że nikt nie powstrzyma go przed mówieniem „prawdy”, nawet jeśli będzie to oznaczało utratę kolejnych okazji w NBA. To kolejny przykład napięć między osobistymi przekonaniami religijnymi zawodników a polityką promocyjną ligi, która od lat aktywnie wspiera środowiska LGBTQ.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X