Hennig-Kloska będzie niepocieszona? Lasy społeczne wymyślono przed laty w... Korei Północnej
Ministra Hennig-Kloska myślała pewnie, że "lasy społeczne" są jej unikalnym pomysłem. Niestety, przynajmniej dla szefowej resortu klimatu i środowiska, okazało się, że tak nie jest. Przed Hennig-Kloską ktoś już, i to kilka lat wcześniej, wpadł na identyczny pomysł. Ministra może jednak pocieszać się, że ten "ktoś" jest jednym z najbardziej znanych w świecie dyktatorów, a raczej mówiąc wprost - tyranów. O Hennig-Klosce mało kto poza granicami Polski słyszał, a o Kim Dzong Unu, "Niezłomnym Przywódcy Partii, Państwa i Armii" - jak brzmi jego oficjalna tytulatura w Korei Północnej, wie przecież na świecie każdy.
Koreańska Centralna Agencja Prasowa (Korean Central News Agency - KCNA) uznała kwestię lasów społecznych za priorytetową informację, gdyż, mimo upływu siedmiu lat, nadal znajduje się ona wśród depesz otwierających obcojęzyczne serwisy KCAP.
"Drogi towarzysz Kim Dzong Un, pewnego dnia w czerwcu 2019 roku, podczas rozmowy z odpowiedzialnymi przedstawicielami Komitetu Centralnego Partii, poruszył kwestię efektywnego wykorzystania lasów i ich udostępnienia", tak zaczyna się owa depesza. W jej dalszej części czytamy, iż dzięki mądrości "Niezłomnego Przywódcy Partii, Państwa i Armii" lokalni urzędnicy i działacze partyjni, zmienili swoje podejście do wcześniej nie traktowanego z należytą troską i zaangażowaniem tematu "tworzenia lasów i ich udostępniania ludności". Jak podkreśliła KCNA, odłogiem w pracy partyjnej leżał zwłaszcza temat "zalesiania terenów podgórskich".
Na szczęście wizyta tow. Kim Dzong Una zmieniła podejście partyjnych działaczy. Zwłaszcza cenne były dla nich uwagi "Szanownego Sekretarza Generalnego Partii Pracy Korei" dotyczące "potrzeby skupienia się na sadzeniu wielu drzew dobrych gatunkowo", co w efekcie pozwoli "przekształcić tereny podgórskie w użyteczne społecznie obszary leśne".
"Dzięki cennym naukom Szanownego Sekretarza Generalnego urzędnicy zrozumieli, że praca nad zalesianiem jest prawdziwie patriotyczną pracą, która przynosi pożytek obecnym i przyszłym pokoleniom oraz tworzy fundament ich szczęścia", podkreśliła KCNA pod koniec depeszy.
Koalicja 13 grudnia w całości, a resort Hennig-Kloski w szczególności może tylko pozazdrościć takiego zaangażowania "aparatu" w realizacji pomysłów "umiłowanego przywódcy", jakkolwiek brzmiałoby jego nazwisko.
Źródło: KCNA, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X