Niejawna rozprawa, a Onet publikuje jej kulisy. Internauta pyta: „Czy to nie narusza prawa?”
Proces Karola Nawrockiego z Onetem ponownie wywołuje dyskusję w przestrzeni publicznej. Tym razem uwagę zwrócono nie tylko na sam przedmiot sporu, ale również na sposób relacjonowania postępowania przez medium będące jednocześnie stroną procesu. Użytkownik X posługujący się nazwą John Bingham wskazał na jego zdaniem istotny problem związany z publikowaniem informacji dotyczących niejawnej rozprawy.
„W procesie wytoczonym przez @NawrockiKn Onet ma problem wykraczający poza sam spór o prawdziwość publikacji. To coś bardziej podstawowego: czy medium będące stroną procesu może wykorzystywać własny zasięg do selektywnego relacjonowania niejawnej rozprawy?”
– napisał.
Internauta odniósł się w ten sposób do publikacji Onetu dotyczącej ostatniej rozprawy. Jak wynika z jego wpisów, zwrócił uwagę m.in. na informację dotyczącą Grzegorza Horodki „Śledzia”.
„Sąd nie dopuścił do zeznań”
Bingham przywołał również sposób, w jaki Onet przedstawiał decyzję sądu dotyczącą świadka.
„Onet pisze między innymi, że sąd nie dopuścił do zeznań Grzegorza Horodki oraz że ‘sąd uznał, że jego zeznania nie wniosą nic do sprawy’. Opisuje też działania zmierzające do jego stawiennictwa i dalsze plany dowodowe”
– wskazał.
Autor wpisów zwrócił przy tym uwagę na wcześniejszą komunikację samego Onetu dotyczącą postępowania.
„To istotne, bo kilka dni wcześniej sam Onet informował, że Andrzej Stankiewicz, uczestniczący już po stronie pozwanej, nie ujawnia szczegółów przesłuchań właśnie ze względu na wyłączenie jawności postępowania” – napisał.
Padło pytanie o granice relacjonowania niejawnego procesu
Bingham poszedł krok dalej i przywołał art. 241 § 2 Kodeksu karnego, wskazując, że przepis dotyczy publicznego rozpowszechniania wiadomości z rozprawy prowadzonej z wyłączeniem jawności.
„Więc nie jest to zakaz ograniczony wyłącznie do cytowania zeznań świadków” – stwierdził.
Jednocześnie przywołał orzeczenie Sądu Najwyższego, wskazując, że odpowiedzialność w tego rodzaju sprawach nie musi zależeć od tego, czy osoba publikująca informacje była obecna na zamkniętej rozprawie ani czy została wcześniej pouczona o obowiązku zachowania informacji w tajemnicy.
„Wolność prasy nie oznacza uprzywilejowania procesowego”
Internauta podkreślił przy tym, że jego zdaniem sam fakt, iż Onet jest stroną procesu, nie pozbawia go prawa do obrony własnego stanowiska ani informowania o toczącej się sprawie.
Jednocześnie postawił pytanie o coś innego: czy medium będące stroną postępowania powinno wykorzystywać własny zasięg do przedstawiania selektywnej narracji na temat wydarzeń za zamkniętymi drzwiami sądu.
„W interesie wiarygodności Onetu (...) granica między tymi rolami powinna być wyjątkowo wyraźna. A na razie w ogóle jej nie ma” – ocenił.
To jednak stanowisko autora wpisów, a nie rozstrzygnięcie sądu w kwestii legalności publikacji.
Strona prezydenta: „Nie będziemy robić z niego medialnego spektaklu”
Na uwagę zasługuje również stanowisko strony prezydenckiej. Szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker napisał w środę, że otoczenie Karola Nawrockiego nie zamierza komentować procesu do czasu jego zakończenia.
„Szanujemy procedury sądowe w procesie Karola Nawrockiego z Onetem i nie będziemy robić z niego medialnego spektaklu. Nie komentujemy do czasu zakończenia sprawy” – przekazał.
W dalszej części wpisu dodał: „My nie gramy w ich grę”.
Sprawa procesu Karola Nawrockiego z Onetem pozostaje więc przedmiotem zainteresowania zarówno ze względu na jego zasadniczy przedmiot, jak i sposób komunikowania informacji o postępowaniu, którego część odbywa się przy wyłączeniu jawności.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Ruszył nowy sezon NHL. Mistrzowie zaczęli od porażki
Dramat w powietrzu. Na pokładzie Boeinga 737 linii Flydubai doszło do bójki między kapitanem a pierwszym oficerem
TRZEBA ZOBACZYĆ!
„Piątka Tuska” już gotowa. Czarnek: „Będą podnosili podatki”