Włodzimierz Czarzasty o wyborczym planie współpracy z Tuskiem. Do rozmów mają wrócić w lutym
Włodzimierz Czarzasty zabrał głos w sprawie możliwego kształtu list wyborczych obecnej koalicji rządowej. Marszałek Sejmu przekazał, że liderzy rozmawiali już o różnych wariantach startu w przyszłorocznych wyborach, ale do konkretnych ustaleń mają wrócić dopiero w lutym. Sam Czarzasty wskazał, że obecnie najbliższy jest mu wariant dwóch list.
Dwie listy zamiast jednej?
W koalicji rządowej powraca temat strategii na przyszłoroczne wybory parlamentarne. Jednym z rozważanych scenariuszy jest wspólny start ugrupowań tworzących obecny obóz rządzący. Do sprawy odniósł się w rozmowie z „Rzeczpospolitą” marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty.
Pytany o możliwość jednej listy całej koalicji Czarzasty zaznaczył, że rozmowy dotyczące różnych wariantów już się odbywały:
– Rozmawialiśmy na temat tego, jakie mogą być warianty startu w przyszłym roku. Jedyną rzeczą, którą wspólnie ustaliliśmy, jest to, że do tematu wrócimy w lutym przyszłego roku – powiedział.
Czarzasty wskazał również, jaki scenariusz obecnie uważa za najbliższy swoim preferencjom. Zamiast jednej wspólnej listy wszystkich ugrupowań koalicji mówił o podziale na dwa bloki:
– Mnie najbliższy na dziś jest taki, że są dwie listy: jedna centroprawicowa, druga centrolewicowa – stwierdził marszałek Sejmu.
Lider Nowej Lewicy podkreślił jednocześnie, że przy podejmowaniu decyzji politycy będą brali pod uwagę ówczesne notowania oraz układ sił na scenie politycznej. Wymienił w tym kontekście m.in. PiS, Konfederację, ugrupowanie Grzegorza Brauna oraz ewentualną nową partię Mateusza Morawieckiego.
Według Czarzastego przesądzona ma być natomiast kontynuacja porozumienia dotyczącego wyborów do Senatu:
– Jedna rzecz wydaje się pewna i nie została podważona przez żadnego z liderów koalicji 15 października ani przez żadną formację: pakt senacki. Tu nie mamy żadnych rozbieżności – podkreślił.
Czarzasty chce szerokiego porozumienia na Lewicy
Marszałek Sejmu mówił także o potencjalnym wspólnym starcie ugrupowań lewicowych. Jego zdaniem optymalnym rozwiązaniem byłaby jedna lista obejmująca Nową Lewicę, Partię Razem i środowisko Joanny Senyszyn, a także dotychczasowych partnerów:
– Optymalnie byłoby, gdyby Lewica startowała wspólnie na jednej liście, zarówno Nowa Lewica, jak i Partia Razem oraz Komitet Joanny Senyszyn. Plus nasi stali partnerzy, czyli OPZZ, PPS i Unia Pracy – mówił.
Czarzasty argumentował, że wcześniejsze wspólne starty przynosiły Lewicy korzyści wyborcze. Jednocześnie zaznaczył, że brak porozumienia z Razem lub środowiskiem Senyszyn nie zatrzyma Nowej Lewicy przed przygotowaniem własnego wariantu startu.
Źródło: Republika, rp.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
HIT DNIA
Wybory mogą się nie odbyć?! Polityk z rządu Tuska "ostrzega". Tak boją się oddania władzy?
SPRAWDŹ TO!
SKANDAL! „Abortomat” jak paczkomat. Aborcja sprowadzona do odbioru przesyłki
Policjanci wyjaśnili sprawę zabójstwa staruszki sprzed 18 lat!