Wojewódzki znów zaczepił, Kammel odpowiada: „Stalker z wysokiej półki”
Dawna przyjaźń zamieniła się w chłodną rywalizację, a dziś w otwartą wymianę uszczypliwości. Tomasz Kammel w końcu odniósł się do słów Kuby Wojewódzkiego – i zrobił to w swoim stylu.
Relacja Tomasz Kammel i Kuba Wojewódzki to historia, która mogłaby posłużyć za scenariusz serialu. Kiedyś blisko, dziś po przeciwnych stronach barykady. Różnice światopoglądowe i zawodowe sprawiły, że ich drogi się rozeszły, a medialne szpilki stały się codziennością.
Ostatnio temat Kammela powrócił podczas rozmowy Krzysztofa Stanowskiego w podcaście Wojewódzkiego i Piotr Kędzierski. To właśnie wtedy padły słowa, które szybko obiegły internet.
"Uważam Tomka Kammela za zwierzę telewizyjne. Człowieka do tej pory niewykorzystanego telewizyjnie właściwie, bo człowieka, który do tej pory nie przedstawiał nigdzie tego, co sam ma w głowie, tylko przedstawiał to, co ktoś mu napisał na prompterze” – mówił Stanowski.
Na tę opinię natychmiast zareagował Wojewódzki, dorzucając swoje trzy grosze:
„Bardzo dobra definicja twojego pracownika. Gratuluję. Król oportunizmu. (...) Powiedziałeś, że wcześniej mówił cudzymi myślami, zdefiniowałeś go.”
Choć Stanowski próbował złagodzić ton i podkreślić nowe oblicze Kammela, Wojewódzki nie odpuszczał:
„A nie uważasz, że on tak bardzo stara się być potrzebny każdemu nowemu pracodawcy, że zapomniał, jaki jest naprawdę?”
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Tomasz Kammel odniósł się do całej sytuacji w materiale przygotowanym dla Kanału Zero. Przyznał, że sam fakt pojawienia się jego nazwiska w rozmowie był dla niego zaskoczeniem.
„Kto oglądał cały ten wywiad, ten wie, że stałem się też jednym z jego bohaterów. Oczywiście, co niejednokrotnie mówiłem, nie mam pojęcia, dlaczego, ale to nie jest istotne. Po tym, gdy wywiad się ukazał, dostałem sporo pytań na temat tego, czy zamierzam jakoś odnieść się do zarzutów, które były tam czynione pod moim adresem. No więc nie zamierzam, a przynajmniej jeszcze nie zamierzam” – tłumaczył.
Dziennikarz nie odmówił sobie jednak ironicznego podsumowania całej sytuacji:
„A gdybym miał szczerze powiedzieć, dlaczego? To najszczersza prawda jest taka, że gdyby odparowanie na te zarzuty wyszło mi tak dobrze, że Kuba by przestał, to chyba by mi czegoś brakowało, bo ja w sumie nie mam nic przeciwko temu, że on takie rzeczy opowiada. Zobaczcie, ile osób w Polsce może powiedzieć, że ma stalkera z tak wysokiej półki? Szacuneczek manualny.”
Źródło: instagram.com/@tomaszkammel
Źródło: Kanał Zero, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Najnowsze