Jeszcze niedawno blok, dziś Pałac Prezydencki. Marta Nawrocka mówi, jak wygląda ich nowe życie
Marta Nawrocka opowiedziała, jak jej rodzina odnalazła się w zupełnie nowej rzeczywistości. Pierwsza dama przyznaje, że różnica jest ogromna, ale w domowym życiu Nawrockich miało zmienić się zaskakująco niewiele.
Marta Nawrocka rzadko udziela tak osobistych wywiadów. Tym razem żona prezydenta Karola Nawrockiego pojawiła się w internetowym programie Bogdana Rymanowskiego i opowiedziała m.in. o przeprowadzce rodziny do Pałacu Prezydenckiego.
Zmiana adresu była dla Nawrockich prawdziwą rewolucją. Jeszcze przed prezydenturą mieszkali na znacznie mniejszej powierzchni.
Przeprowadziliśmy się z bloku, to bardzo duża przepaść. Mieszkaliśmy na małej powierzchni, teraz jest troszeczkę większa. Zmieniła się przede wszystkim funkcja męża. Jest najważniejszą osobą w państwie, jest prezydentem, ale jako rodzina jesteśmy wciąż tacy sami, jesteśmy blisko siebie, mamy nasze stare rytuały, więc myślę, że jako rodzina się nie zmieniliśmy – powiedziała.
Pierwsza dama przekonuje, że mimo oficjalnej funkcji i znacznie większej rozpoznawalnościrodzina nadal stara się żyć możliwie normalnie. Dużą rolę mają w tym odgrywać dzieci.
Czuję się szczęśliwa w Pałacu. Myślę, że takie moje życie codzienne nie zmieniło się jakoś strasznie, poza tym, że jestem bardziej rozpoznawalną osobą, ale mamy małe dzieci. One wymuszają na nas, aby żyć tak jak żyliśmy, chodzić do sklepu, iść na plac zabaw, do kina, na rowery – zdradziła.
Nawrocka podkreśliła również, że część Pałacu pozostaje prywatną przestrzenią rodziny.
Jest to nasza prywatna strefa, gdzie czujemy się bardzo komfortowo, jak u siebie w domu – podsumowała.
Źródło: YouTube.com/@rymanowskiLive
Źródło: Republika, Rymanowski Live
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X